Utwory

Jurij Zawadski

Człowiek

Człowiek, który potrafi jeść i spać – wzorowy obywatel. Maszyna do pracy, okluzja dystalna. Tacy ludzie umierają samodzielnie i w skupieniu, z kulą w szyi albo w potylicy, ból znoszą jak nietrafiony komplement. Kultura ludowa to kultura wojen i rewolucji,...
Czytaj dalej >>
Miłosz Waligórski

bambutė

iš pradžių gyvenai už dvigubos sienos grįžai į namus, kur viena siena mažiau kitoks buvo aidas kitoks pulsas tad ar galima sakyti sugrįžai gal tik tada – kai ne savom kojom – pirmąkart perlipai tą slenkstį tas slenkstis nudilo tas...
Czytaj dalej >>
Wojciech Kuczok

Senność

1 Adam jest zmęczony, wciąż niewiele miejsc się zwalnia, ludzie cuchną słodko-kwaśnym potem, wchodzą i wychodzą, Adam usiadłby, ale wie, że wymiana staruszek na przystankach nie pozwoli mu przysiąść na dłuższą chwilę w spokoju, będzie musiał ustąpić miejsca albo udawać,...
Czytaj dalej >>
Wojciech Kuczok

Pospanost

1 Adam je umoran, uvek ima malo slobodnih mesta, ljudi vonjaju na slatkokiselkasti znoj, ulaze i izlaze. Adam bi seo, ali zna da mu bakice koje izlaze i ulaze na stanicama neće dozvoliti da dugo sedi mirno, moraće ili da...
Czytaj dalej >>
Miłosz Waligórski

esi

Čia tikriausiai ėjo kažkas, velkantis dešinę koją, sužeistas arba girtuoklis. Žiūrėk, paliko iš paskos kabliataškių poeziją, išraitymus sniege, aukštesnio kalbos lygio pėdsakus, o palei juos – karoliukus vietoj skyrybos; taškų lašus be tarpų, žyminčius jo takelį, lėtą mirtį arba gimimą, nes...
Czytaj dalej >>
Konrad Góra

Negyva stirna gegužį

Ugnies sapnas, pasaulis padalintas į pelenus ir vėją. Tiltas niekada neatsispindi vandenyje. Žmogus kitame įžvelgs tiek, kiek įstengs nuslėpti nuo savęs. Pirmąkart nuo tada, kai buvau vaikigalis, vėl jaučiu tą skonį iš pradžių burnoje, o vėliau savyje. Negyva stirna su...
Czytaj dalej >>
Konrad Góra

Karas (lapių giesmė)

Esu tavo prastesnis šonas, akį rėžiantis riktas, Gindamasi tai aš palieku pėdsakus Taip arti slėptuvės, nutrini juos iki vandeningų pūslių. Šito miško olose kaupiasi tik dulkės ir pušų sėklos. Grybai kapines žymi. Sausra: tiltas Sukniubo dugne, buvusiam dugne, stirnos kiauksi...
Czytaj dalej >>
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

VII

За містом, над проваллям, де берег озерний, блиском небо полоснувши тускле, дремле сімейство мідниць і дзбанів бляшАних, чиє дно часу-прожри ржава паща зжерла. Є певна душна поезія в недолі цього узбережжя, Так хворий в лихоманці бачить Полінезію і в диспропорції...
Czytaj dalej >>
Bruno Schulz

Самота

Фрагмент зборніка “Санаторый пад клепсідрай” Я сяджу і слухаю цішыню. Пакой па-простаму пабелены вапнай. Часам на белай столі выстрэльвае курыная лапка расколіны, часам кавалак тынку з шапаценнем адстае ад сцяны. Ці трэба казаць, што мой пакой замураваны? Як гэта? Замураваны?...
Czytaj dalej >>
Liubow Jakymczuk

Абрикоси Донбасу

Абрикоси Донбасу Поема про шахти й фабрики, про каску мого тата й казку моєї бабусі, і все те, про що давним-давно мені заборонили писати. Там, де не ростуть абрикоси, починається Росія. Вугілля обличчя Із очима морськими синіми Та з волоссям...
Czytaj dalej >>
Miłosz Waligórski

es

Musiał tędy iść ktoś, kto powłóczył prawą nogą, ranny albo pijak. Zobacz, zostawił po sobie poezję średników, wykrętasa na śniegu, ślady wyższej kompetencji językowej, a wzdłuż nich – paciorki spoza interpunkcji; krople bez przestanku znaczące jego ścieżkę, powolną śmierć albo...
Czytaj dalej >>
Konrad Góra

Martwa sarna w maju

Sen ognia, świat podzielony na popiół i wiatr. Most nigdy nie odbija się w wodzie. Człowiek w drugim dostrzeże tyle, ile zdoła ukryć przed sobą. Pierwszy raz od gówniarza, znowu odczuwam ten smak najpierw w ustach, dopiero potem z siebie....
Czytaj dalej >>
Konrad Góra

Wojna (pieśń lisów)

Jestem twoim gorszym bokiem, jaskrawym przeoczeniem W obronie, to ja zostawiam ślady Tak blisko kryjówki, które ty zacierasz do wody w pęcherzach. W jamach tego lasu zbiera się tylko pył i ziarna sosen. Grzyby znaczą groby. Susza: most Legł na...
Czytaj dalej >>
Miłosz Waligórski

kolor przemilczanych liter

wywalili mnie z roboty przez tyle lat nie mogli mnie ruszyć a teraz przyszedł nowy szef i na dzień dobry pokazał mi drzwi jak to? wezwał mnie do siebie i mówi człowiek jest jak litera martwy blady niewyraźny trup w...
Czytaj dalej >>
Daniel Majling

Ruska klasyka

Słowo wstępne Z ruską klasyką zetknąłem się po raz pierwszy pięć lat temu. Wtedy jeszcze nikt nie podejrzewał, że będzie o niej tak głośno. Koleżanka z pracy, która wówczas wykładała język i literaturę rosyjską na Uniwersytecie Komeńskiego w Bratysławie, opowiedziała...
Czytaj dalej >>