Dzieła w języku: polski

27.04.2022 Artur Dudziński

Jęk

Jęk, to Bucza i Mariupol. To konająca matka obojga imion. Coś, czego nie znają słowniki zmieszane z ziemią, szczątkami ciał i zdradzonymi spojrzeniami dzieci. Czego nie znają gwarancje i umowy. I, w gasnących oczach i błyskach mdlejących fleszów, uściski prezydenckich...
Czytaj dalej >>
13.04.2022 Aida Bagić

Czy wiem, gdzie żyję

Wstawianie wody na herbatę, czynność całkiem zwykła i dla wielu codzienna, łączy mnie z człowiekiem, który mieszka w jaskini i którego dziś poszukują wyszkoleni żołnierze, urządzenia satelitarne, siły zbrojne oraz ich sojusznicy. Mówią, że Osama bin Laden prowadzi ascetyczne życie,...
Czytaj dalej >>
13.04.2022 Aida Bagić

Pocztówki należy wysyłać od razu

Wiele jest rzeczy, których dziś nie rozumiem. Nagromadziło się przez lata. Mimo to wszystkie te niezrozumiałości starannie układam na półkach, wpisuję do katalogu i notuję poziom niezrozumienia. Nasza pocztówka na przykład. Kupiłyśmy ją jeszcze na Dugim Otoku i do nikogo...
Czytaj dalej >>
15.03.2022 Ija Kiwa

czy w naszym kranie jest ciepła wojna

czy w naszym kranie jest ciepła wojna czy w naszym kranie jest zimna wojna jak to naprawdę nie ma wojny obiecali że będzie po południu przecież było ogłoszenie „dostawa wojny zostanie wznowiona po godzinie czternastej” już trzy godziny bez wojny...
Czytaj dalej >>
16.02.2022 Ija Kiwa

*** [Niczego się nie bój, chłopczyku]

Niczego się nie bój, chłopczyku, mamy dla ciebie trumienkę, Na kuli o nazwie życie zaciśnij drobną rękę, Bo kto by wierzył w śmierć… Widzisz? – z pazłotka krzyżyki, Słyszysz? – wszystkie dzwonnice wyrwały sobie języki. Nie zapomnimy o tobie, wierzysz...
Czytaj dalej >>
13.12.2021 Dmitrij Strocew

*** (to najszczęśliwszy czas)

* to najszczęśliwszy czas w moim życiu mówi jest jak życie po śmierci samo życie zamiast śmierci tego się nie da objaśnić i też nie trzeba nie sposób było przewidzieć nie sposób nie przyjąć natychmiastowo że idziesz pomiędzy martwymi domami...
Czytaj dalej >>
07.12.2021 Hanna Komar

*** [dławię się ciemnością]

dławię się ciemnością jak więziennym czajem – ani nie rozgrzewa, ani nie gasi pragnienia   Copyright for Polish translation Kasia Ioffe, 2021 Tłumaczenie powstało na warsztatach Rozstaje 2021 finansowanych przez Visegrad Fund The translation was created during the Rozstaje 2021...
Czytaj dalej >>
07.12.2021 Hanna Komar

Pomnik w miejscu fabryki «Topf i Synowie»

To nie ja siedzę na balkonie w jesiennym upale. Mam na imię Kurt Prüfer i bracia Topf nie płacili mi tak długo, że zacząłem pracować za popiół. Ale mniejsza o to – nazywam się Kurt Prüfer, jestem niemieckim inżynierem. Co...
Czytaj dalej >>
15.11.2021 Bruno Schulz

Samotność

fragment z „Sanatorium pod klepsydrą” Siedzę i słucham ciszy. Pokój jest po prostu wybielony wapnem. Czasem na białym suficie wystrzeli kurza łapka pęknięcia, czasem płatek tynku obsuwa się z szelestem. Czy mam zdradzić, że pokój mój jest zamurowany? Jakżeż to?...
Czytaj dalej >>
15.11.2021 Hałyna Petrosaniak

*** (pod koniec listopada)

Pod koniec listopada sny chyłkiem, bezszelestnie miną granicę świata i ugnie się przed nimi jawa – smętna kraina, leżąca wśród pustyni, gdzieś nad wąwozem chłodu, gdzie w zimę spływa jesień. Cicho ulegnie jawa, broń bez sprzeciwu złoży. Początek nowej ery...
Czytaj dalej >>
07.11.2021 Hanna Komar

Book from the Sky

cztery tysiące nieistniejących hieroglifów – historia mojej trwogi wyryta milczeniem w drewnie. cztery tysiące nieistniejących hieroglifów – instalacja moich snów w muzeum bezsenności: obracam się na białych prześcieradłach stronic, obijam miękkie ściany okładek, płaczę w supeł kaftanu bezpieczeństwa. cztery tysiące...
Czytaj dalej >>
29.10.2021 Ramutė Skučaitė

Inne znaczenie. Kto wie…

Każdy chce zyskać choć okamgnienie, Bo czas u schyłku jest na wagę złota. Asteroida spaść ma na ziemię Niebawem, nieba otwierając wrota. Czy czas żałować, lamentować? – Nie! Wszak dano Słowo! (może nieopatrznie...) Czy dotrzymane będzie? Ach, kto wie… Słowa...
Czytaj dalej >>
29.10.2021 Ramutė Skučaitė

Na wakacje z deszczem

Krew stygła w żyłach, kiedy jesień Smagała duszę (lecz nie takim Rzęsistym deszczem, co w afekcie Styczniowi głowę ściął przed laty, I nie tym, co calutki wrzesień Lał...), parasole zaś wiatr chwatki Kradł i roznosił po bezkresie. Dzień, ledwo żywy,...
Czytaj dalej >>
07.10.2021 Vytautas Mačernis

Ku niebu

(fragment) Z nieba stal się lała, wokół szalał Wiatr – północny, twardy niczym skała. Ludzie szli wśród ulewy, wśród szkwału. Deszcz na wylot przeszywał ich ciała. Szli jak jeden mąż do tego kraju, Szli przed siebie – niezłomni, zawzięci, Światu...
Czytaj dalej >>
30.09.2021 Alona Sojko

Jak traktorzysta pokochał traktorzystę

Głucha białoruska wieś w rejonie oszmiańskim obwodu grodzieńskiego. Mieszka tu razem dwóch mechaników-gejów: Walerij Sidorienko (35 lat) i Siergiej Ostapczuk (33 lata). Ich historię zapisała Alona Sojko. Walerij: No urodziłem się w tej wiosce, mieszkam tu do dziś, nazywa się...
Czytaj dalej >>