Dzieła w języku: polski

18.05.2020 Marius Burokas

Mieszczanie

(rewers dawnego wiersza) w mieście karnawał i śpiew. nikt nie wyczekuje jutra. pada. ulice zatłoczone. breja pod nogami. w pośpiechu wszyscy opuszczamy mieszkania. uśmiechamy się histerycznie. kupujemy kiełbasę, drewniane łyżki, koguciki na patyku. nie spoglądamy w górę. unikamy spojrzeń. ukradkiem...
Read on >>
18.05.2020 Marius Burokas

* * * [w mieście kwarantanna]

* * * w mieście kwarantanna i żałoba. wszyscy czekają na śnieg. na fasadach i ulicach – niezmywalny syf. przybyło wiedźm. wszystkie wydają błyszczące książki o sobie. po bramach szamani handlują amuletami, których moc dawno się przeterminowała. białoruś, polska –...
Read on >>
26.04.2020 Jurij Andruchowycz

Nie zbierać się powyżej jednej osoby

Maseczka ci nie pomoże, ale nie wolno wychodzić z domu bez maseczki. W ogóle wychodzić nie wolno – czy z maseczką czy bez. Maseczka to najskuteczniejszy środek, ale ona nie pomoże. Ogranicz swoją aktywność do kupowania jedzenia, leków i papieru...
Read on >>
22.01.2020 Vitalija Pilipauskaitė-Butkienė

Mano pirmo vaiko eilėraštis

kai mano dubuo, apsunkęs nuo skysčių, kraujo ir audinio, plyšo per pusę, kai savo kaukolės rėžtuku įveikei kūno tamsą, viskas persivertė: pasaulis liovėsi būti netikras, tarp paskirų daiktų, dalykų, objektų, gyvybės formų, rūšių, lapų ir rupūžių, dainų, staklių, kokakolos skardinių...
Read on >>
07.01.2020 Māris Salējs

*** [nie mogę tego zgłębić]

* * * nie mogę tego zgłębić nie mogę stanąć i zacząć od nowa pewnie przyjdzie mi zapłacić za to życiem sobą. sięgam po owoc moja dłoń przejrzysta że aż strach dlatego biorę owoc który spadł dlatego biorę owoc który...
Read on >>
15.09.2019 Andrzej Stasiuk

Babka i duchy (z tomu Grochów)

Moja babka mieszkała na Podlasiu. Chata nie stała we wsi. Mówiło się na to „kolonia” — luźno rozrzucone zagrody, oddzielone osikowymi zagajnikami i szpalerami starych, strzelistych topól. Dom stał w sadzie. Latem w samo południe panował tutaj chłód. Jabłonie były...
Read on >>
14.09.2019 Serhij Żadan

Biec bez wytchnienia

Chudy, powtarzał sobie, przegiąłeś, chłopie! Jak zamierzasz im powiedzieć? Wcale nie powie. Posiedział ze starym, obejrzeli wiadomości. Wysłużony telewizor, kolory jeszcze nie zniknęły, ale mocno wyblakły. Prezenterzy wyglądają jak nieświeże ryby: ciemnoszarzy i pewnie śmierdzą. Chudy pokręcił się po pokoju,...
Read on >>
13.09.2019 Miłosz Waligórski

psie głosy nie idą w niebiosy

Pod pedetem „Hermes” w górę szczeka pies. Jest noc, niebo skrzy gwiazdami. O, jedna właśnie spadła. z tomu Sztuka przekładu (2018, Forma, Szczecin)  
Read on >>
13.09.2019 Kazimiera Kazijevaitė-Astratovienė

Siedem pokoleń (fragmenty)

Burza Kiedy po siedmiu latach Barbara wstała od maszyny do szycia i zabrała się za porządkowanie Domu, zauważyła coś dziwnego – pojawił się dodatkowy pokój. A może to ona się pomyliła? Może po prostu o nim zapomniała? Tak czy siak,...
Read on >>
13.09.2019 Tomas Petrulis

paralizator królowej pokoju

rano zbili dla mnie klatkę, użarł pies żebym się wcielił i patrzył na ciało nowy rewir mordowni gdzie trwa szturm królowej pokoju matka bolesna mnie bierze wciska mi twarz w chodnik ręce wykręca do tyłu do pacierza bo się urodziłem...
Read on >>
13.09.2019 Vidas Morkūnas

Stacje dróg przygodnych (fragmenty)

* / bezimienni Mieli konia i związane z nim korzyści. W sezonie wypożyczali go do pracy w sadzie i w ogrodzie sąsiadom, a ci konia karmili. Inaczej kasztan długo by nie pociągnął. Mieli też kilka krzaków porzeczki i pół świni....
Read on >>
12.09.2019 Andrij Bondar

Delfiny i szynszyle

Panie, zrób tak, jak należy, albo nie rób nic, po prostu nic. Jednak nawet wtedy, gdy Ty, Panie, nic nie robisz, to nie siedzisz z założonymi rękami. Wiadomo, że do wszystkiego je w życiu przykładasz, nawet wtedy, gdy wydaje się,...
Read on >>
12.09.2019 Birutė Jonuškaitė

*** [Budzę się rano…]

Budzę się poranną ciszę przerywa kogut. Między pierwszym a drugim pianiem energiczne zagarnianie ramionami wody. I znów ptasi bezgłos niemy sierpień – płynący wrócił na brzeg. Zaraz przyjdzie rześki jak wodna lilia bez koszmarów noc utopił w jeziorze teraz ja...
Read on >>
12.09.2019 Andrij Bondar

Profesor logistyki

– Czy wie Pan, co powiedział Tomasz Mann, uciekając z hitlerowskich Niemiec do Nowego Jorku? – zrobił pauzę, dając mi kilka sekund przed swoim nieuchronnym intelektualnym zwycięstwem. Jest po prostu przekonany, że nie odpowiem, choć tak naprawdę, wiem, co wtedy powiedział...
Read on >>
07.09.2019 Māris Salējs

* * * [Co ulepisz z chmur, muzyko?]

Co ulepisz z chmur, muzyko? Dzieciństwo. Nie starczy ci surowca. Daj mi tylko zapach. I – czym pachną chmury? Kurzem, ciepłym deszczem. Pokojem, w którym już raz byłeś. (Deszcz puszcza się chmur i spada).
Read on >>