Dzieła w języku: polski
Królowa mrozu
Oto Królowa Mrozu idzie przez ulicę, otoczona przez dziką snieżycę. Usta ma blade, zaciśnięte twardo i kapelusz z zasnieżoną kokardą – w ręku list. Czarne słowa na białym papierze, z których mróz swój początek bierze. Idzie prędko ku rzece. Zamarzłe...
Czytaj dalej >>
pępek
najpierw mieszkałaś za podwójną ścianą wróciłaś do domu o ścianę mniej inne było echo inne było tętno czy można więc nazwać to powrotem może dopiero wtedy – wciąż na nie swoich nogach – pierwszy raz przekroczyłaś ten próg ten próg...
Czytaj dalej >>
światła mijania
Włodzimierzowi Paźniewskiemu aura była deszczowa na odjezdnym grunt grząski wszędzie stały kałuże lecz matka i tak wylała za nim wodę z dzbanka wrócić miał nim...
Czytaj dalej >>
dwie siostry i król
Racja jest po stronie tych, którzy piszą, a nie po stronie tych, którzy z jakiegoś – zapewne ważnego – powodu nie piszą. Janusz Drzewucki (szeherezada) uratowało go mówienie po ciemku kiedy z okien wylewa się pomyje szedł wąską uliczką dubrownika...
Czytaj dalej >>
da capo
Pan i pani („sąsiedzie”, „sąsiadko”) rozkołysani w rytmicznym, monotonnym ruchu mozolnie wspinali się bez słowa, zachowując do siebie grzecznościowy dystans, który dopiero u szczytu – być może z bezsilności wobec zbliżającej się lawiny – nagle skróciło jej plugawe rżenie: „Tak,...
Czytaj dalej >>
człowiek czteropiętrowy
(licząc piwnicę i strych) w piwnicy ciała do połowy wypełnionej węglem stoi przy ścianie (tam gdzie pion wentylacyjny) i nasłuchuje bielizny która suszy się trzy piętra wyżej na czubku jego oddechu jest dym z tomu Sztuka przekładu (2018, Forma, Szczecin)
Czytaj dalej >>
Skok wzwyż
Stella Walsh W szkole ścigałam się z chłopakami, z powodu muskułów i grubego karku przezywali mnie byczkiem z Montany. Miałam powodzenie, zapraszano mnie na tańce, ale to nie był mój świat, najlepiej czułam się w trakcie biegu. Przed olimpiadą w...
Czytaj dalej >>
Międzymorze
Konieczna A ja lubię Słowację. Zawsze to mówię Orieškowi: gadaj, co chcesz, a ja lubię Słowację. – A Słowacja ma to w dupie – mówi Oriešek i pewnie ma rację. Przejechaliśmy granicę polsko-słowacką pod Konieczną i zjechaliśmy na parking. Nie...
Czytaj dalej >>
VI
Jezioro: szyba w iskier tysiące rozbita, Pąk nenufaru: gładko sczesana najada, I wysoko nad wodą krążąca rybitwa, Która nagle, lup wziąwszy na cel - Z najsrebrzystszym patosem samą siebie łamie, Przeistacza się w szmatę a następnie w kamień I pionem...
Czytaj dalej >>
Resztka dogorywającego światła
Schowałem się przed deszczem Pod okapem witryny koła łowieckiego. Za szybą dwóch staruszków Grało w szachy pod porożem Niby pod upiorną jarzeniówką. Królowie i królowe, Przed chwilą wyjęci z sarkofagu, Cierpliwie czekali na ludzki dotyk. Z mojego punktu widzenia Partia...
Czytaj dalej >>
Noc i Dania
Lubię małe, schludne kraje, Które mają w sobie coś z Danii. W takich krajach gniją tylko owoce, Chyba że wcześniej ktoś przeniósł je na płótno I zawiesił w słonecznym salonie, Gdzie mała Lærke czesze swoją lalkę. A jednak szczęście czasem...
Czytaj dalej >>
Kilka sentymentalnych uwag o miotle
Miotły, szafarki Mądrości i uniwersalnych prawd, Na świat przychodzą stare. Z rozmachem kontemplują kąty, Gdzie po wielkich czynach światło – Patriarchalne światło chat Zatopionych w mrokach dziejów – Odzyskuje siły. Mioteł nie zaprząta ciężar gatunkowy, Można je obsadzić w dowolnej...
Czytaj dalej >>
Wejrzenia wstępne
W słowie oko oczu jest dwoje Mała kość Między nimi Spaja je w jedno Mowa to światło – Co było do okazania Ty musisz jedynie przejrzeć z tomu Godziny pracy raju (2018) przekład Miłosz Waligórski redakcja Paulina Ciucka © Copyright for the...
Czytaj dalej >>
Ciche życie
Dobrze by było Napisać książkę Zwyczajną, spokojną książkę O cichym życiu Książkę bez przygód Bez ważnych, niecodziennych Wydarzeń Książkę, no powiedzmy O roku życia Najzwyklejszego Człowieka Albo o dziesięciu latach Albo o całym życiu Opisać po prostu Życie normalnego człowieka...
Czytaj dalej >>
Psy ras drobnych
Najpierw spadł śnieg i byłam bezradna. Później zaczęło się jątrzyć. Później sześć razy byłam na oddziałach zamkniętych kilku szpitali psychiatrycznych, najczęściej w Kobierzynie. Za ostatnim razem przymusowo skierowano mnie na grupową terapię behawioralną i kiedy – po trzech miesiącach codziennej...
Czytaj dalej >>