Utwory
*** [Niczego się nie bój, chłopczyku]
Niczego się nie bój, chłopczyku, mamy dla ciebie trumienkę, Na kuli o nazwie życie zaciśnij drobną rękę, Bo kto by wierzył w śmierć… Widzisz? – z pazłotka krzyżyki, Słyszysz? – wszystkie dzwonnice wyrwały sobie języki. Nie zapomnimy o tobie, wierzysz...
Czytaj dalej >>
P.S.
Пам’яті Адама Загаєвського Світ, Адаме, буває подеколи насмішкуватим, у нього очі сарни, венеційські дзеркала, чорне море. Тисячі вогнів з іншого берега передають таємне повідомлення, яке промовляє: «не будь ніколи самотньою, людино», тобто «забудь про себе». Світ має просвітки краси, які...
Czytaj dalej >>
Znam li ja gdje živim
Pristavljanje vode za čaj, jedna radnja posve obična i mnogima svakodnevna, vezuje me sa čovjekom koji živi u pećini i za kojim danas tragaju obučeni vojnici, satelitske naprave, vojne sile i njihovi sljedbenici. Osama bin Laden, kažu, živi asketskim životom,...
Czytaj dalej >>
*** (это самое счастливое время)
это самое счастливое время всей моей жизни говорит это как жизнь после смерти сама жизнь вместо смерти это невозможно объяснить и не надо невозможно было предугадать и невозможно не признать мгновенно это идешь среди мертвых домов и вдруг воскрешение мертвых...
Czytaj dalej >>
*** (to najszczęśliwszy czas)
* to najszczęśliwszy czas w moim życiu mówi jest jak życie po śmierci samo życie zamiast śmierci tego się nie da objaśnić i też nie trzeba nie sposób było przewidzieć nie sposób nie przyjąć natychmiastowo że idziesz pomiędzy martwymi domami...
Czytaj dalej >>
*** [dławię się ciemnością]
dławię się ciemnością jak więziennym czajem – ani nie rozgrzewa, ani nie gasi pragnienia Copyright for Polish translation Kasia Ioffe, 2021 Tłumaczenie powstało na warsztatach Rozstaje 2021 finansowanych przez Visegrad Fund The translation was created during the Rozstaje 2021...
Czytaj dalej >>
Pomnik w miejscu fabryki «Topf i Synowie»
To nie ja siedzę na balkonie w jesiennym upale. Mam na imię Kurt Prüfer i bracia Topf nie płacili mi tak długo, że zacząłem pracować za popiół. Ale mniejsza o to – nazywam się Kurt Prüfer, jestem niemieckim inżynierem. Co...
Czytaj dalej >>
Вуліца
Вуліца мусіць служыць машынам і пешаходам. Вуліца мусіць ад скрыжавання да скрыжавання быць роўнай і падатлівай. Вуліца, названая ад нараджэння ў гонар вусатага генерала, мусіць па-дзявочы прыязна ўсміхацца сваёй белазубай раздзяляльнай паласой, пакуль вірлавокія светлафоры і шыракаплечыя хрушчоўкі будуць...
Czytaj dalej >>
Samotność
fragment z „Sanatorium pod klepsydrą” Siedzę i słucham ciszy. Pokój jest po prostu wybielony wapnem. Czasem na białym suficie wystrzeli kurza łapka pęknięcia, czasem płatek tynku obsuwa się z szelestem. Czy mam zdradzić, że pokój mój jest zamurowany? Jakżeż to?...
Czytaj dalej >>
*** (pod koniec listopada)
Pod koniec listopada sny chyłkiem, bezszelestnie miną granicę świata i ugnie się przed nimi jawa – smętna kraina, leżąca wśród pustyni, gdzieś nad wąwozem chłodu, gdzie w zimę spływa jesień. Cicho ulegnie jawa, broń bez sprzeciwu złoży. Początek nowej ery...
Czytaj dalej >>
Book from the Sky
cztery tysiące nieistniejących hieroglifów – historia mojej trwogi wyryta milczeniem w drewnie. cztery tysiące nieistniejących hieroglifów – instalacja moich snów w muzeum bezsenności: obracam się na białych prześcieradłach stronic, obijam miękkie ściany okładek, płaczę w supeł kaftanu bezpieczeństwa. cztery tysiące...
Czytaj dalej >>
Instantní pohádka
Svaté je tělo, tělo je nezbytné. To říká ten, kdo neumí zasnout bez něčí nohy propletené s vlastní, bez dotyku pat, jenž úzavírá systém. Ten hermetický obvod, to opatrné zavírání skříněk, víček, neustálý chaos uvnitř. Tma v bílých stěnách, šedá,...
Czytaj dalej >>
Inne znaczenie. Kto wie…
Każdy chce zyskać choć okamgnienie, Bo czas u schyłku jest na wagę złota. Asteroida spaść ma na ziemię Niebawem, nieba otwierając wrota. Czy czas żałować, lamentować? – Nie! Wszak dano Słowo! (może nieopatrznie...) Czy dotrzymane będzie? Ach, kto wie… Słowa...
Czytaj dalej >>
Na wakacje z deszczem
Krew stygła w żyłach, kiedy jesień Smagała duszę (lecz nie takim Rzęsistym deszczem, co w afekcie Styczniowi głowę ściął przed laty, I nie tym, co calutki wrzesień Lał...), parasole zaś wiatr chwatki Kradł i roznosił po bezkresie. Dzień, ledwo żywy,...
Czytaj dalej >>
трыпутнік
агарні мяне трыпутнікам цела свайго… ціха ляжаць слухаць рэха маўчання трамвайных рэек стомленых барабанаў зацяганыя рытмы з дынамікаў сэрцабіццё акцэнты смеху турыстаў… пакуль не зрастуцца раны мае з тваім лісцем
Czytaj dalej >>