Dzieła w języku: polski
Wiersz wiosenny
Trzy staruszki jedzą lody Capri w ciszy na ławce przed nową kawiarnią i patrzą, jak robotnicy rozwijają dywan z prawdziwą angielską trawą. Później przez chwilę przyglądają się patyczkom, z domkiem, autem i symbolem euro, oblizują się, rzucają je w...
Czytaj dalej >>
Babka i duchy (z tomu Grochów)
Moja babka mieszkała na Podlasiu. Chata nie stała we wsi. Mówiło się na to „kolonia” — luźno rozrzucone zagrody, oddzielone osikowymi zagajnikami i szpalerami starych, strzelistych topól. Dom stał w sadzie. Latem w samo południe panował tutaj chłód. Jabłonie były...
Czytaj dalej >>
Biec bez wytchnienia
Chudy, powtarzał sobie, przegiąłeś, chłopie! Jak zamierzasz im powiedzieć? Wcale nie powie. Posiedział ze starym, obejrzeli wiadomości. Wysłużony telewizor, kolory jeszcze nie zniknęły, ale mocno wyblakły. Prezenterzy wyglądają jak nieświeże ryby: ciemnoszarzy i pewnie śmierdzą. Chudy pokręcił się po pokoju,...
Czytaj dalej >>
psie głosy nie idą w niebiosy
Pod pedetem „Hermes” w górę szczeka pies. Jest noc, niebo skrzy gwiazdami. O, jedna właśnie spadła. z tomu Sztuka przekładu (2018, Forma, Szczecin)
Czytaj dalej >>
Siedem pokoleń (fragmenty)
Burza Kiedy po siedmiu latach Barbara wstała od maszyny do szycia i zabrała się za porządkowanie Domu, zauważyła coś dziwnego – pojawił się dodatkowy pokój. A może to ona się pomyliła? Może po prostu o nim zapomniała? Tak czy siak,...
Czytaj dalej >>
paralizator królowej pokoju
rano zbili dla mnie klatkę, użarł pies żebym się wcielił i patrzył na ciało nowy rewir mordowni gdzie trwa szturm królowej pokoju matka bolesna mnie bierze wciska mi twarz w chodnik ręce wykręca do tyłu do pacierza bo się urodziłem...
Czytaj dalej >>
Stacje dróg przygodnych (fragmenty)
* / bezimienni Mieli konia i związane z nim korzyści. W sezonie wypożyczali go do pracy w sadzie i w ogrodzie sąsiadom, a ci konia karmili. Inaczej kasztan długo by nie pociągnął. Mieli też kilka krzaków porzeczki i pół świni....
Czytaj dalej >>
Delfiny i szynszyle
Panie, zrób tak, jak należy, albo nie rób nic, po prostu nic. Jednak nawet wtedy, gdy Ty, Panie, nic nie robisz, to nie siedzisz z założonymi rękami. Wiadomo, że do wszystkiego je w życiu przykładasz, nawet wtedy, gdy wydaje się,...
Czytaj dalej >>
*** [Budzę się rano…]
Budzę się poranną ciszę przerywa kogut. Między pierwszym a drugim pianiem energiczne zagarnianie ramionami wody. I znów ptasi bezgłos niemy sierpień – płynący wrócił na brzeg. Zaraz przyjdzie rześki jak wodna lilia bez koszmarów noc utopił w jeziorze teraz ja...
Czytaj dalej >>
Profesor logistyki
– Czy wie Pan, co powiedział Tomasz Mann, uciekając z hitlerowskich Niemiec do Nowego Jorku? – zrobił pauzę, dając mi kilka sekund przed swoim nieuchronnym intelektualnym zwycięstwem. Jest po prostu przekonany, że nie odpowiem, choć tak naprawdę, wiem, co wtedy powiedział...
Czytaj dalej >>
Noe wśród obcych
Łódź dużą pradziad nasz Dla wnuków wybudować chciał Budował ją całe życie Tak śpiewał Aleksandr Gradskij W jednym sowieckim filmie A potem kolejne pokolenia Budowały po kawałku tę łódź Choć, mogłoby się zdawać, To nic wielkiego – łódź Pradziad przecież...
Czytaj dalej >>
Jedenaście nowych wierszy
REQUIEM DLA KICI (25 VII 2004 – 18 XII 2005) Poluj z aniołkami. *** DOBRO PIĘKNO I PRAWDA Grzebię w dobru, pięknie i prawdzie. Zagrzebałem się. *** WAŻNA JEST WIARA .Tak. *** WHITE POWER Jestem białym człowiekiem. Mam biały język....
Czytaj dalej >>
Wybory (a)
W górach mgła i ona coś znaczy. Deszcz gasi nagły ogień, który utrzymał łączność między nami. Dym przedziera się przez tłum, wykrzykuje moje imię w nieznanym kraju. Nie znam tego kraju, nie znam. Nadchodzi czas, ma złamana rękę, nadszedł, ma...
Czytaj dalej >>
Wybory (b)
Przychodzisz ze słów pierwszych, które szukają w sobie ciszy. Komunikacja jest niebezpieczna, komunikacja jest niebezpieczna. Mordęga ciała, które przeczy elementarnym zasadom religii. Najeść się i nadać treść wszystkiemu. I znów o ciszy wewnętrznej. © Copyright for the Polish translation...
Czytaj dalej >>
Wybory (c)
Odkryłem na sobie kilka ideologicznych kropel, na które już nie odpowiadasz. Wiec zostałem z nimi pod wyborczym deszczem. Przeklęty, kto nie stracił twarzy, kto najzwyczajniej odgryzł sobie nogę, wybierając między obcym a obcym. A ty nic – ani słowa. ...
Czytaj dalej >>