To nie ja siedzę na balkonie w jesiennym upale.
Mam na imię Kurt Prüfer i bracia Topf nie płacili mi tak długo,
że zacząłem pracować za popiół.
Ale mniejsza o to – nazywam się Kurt Prüfer,
jestem niemieckim inżynierem. Co dopiero
Żydzi, komuniści, jeńcy wojenni,
którzy budowali piece według moich rysunków –
w Dachau, Buchenwaldzie,
Auschwitz, Mauthausen,
Mohylewskim getcie…
To nie ja siedzę na balkonie w jesiennym upale.
Popiół na szybach,
podłogach,
stołach,
talerzach,
popiół – zatarły się
wiek,
płeć,
pokrewieństwo,
dowody winy.
To nie ja siedzę na balkonie w jesiennym upale,
w ogóle po ‘45 nie cierpię upałów.
Jestem najlepszym inżynierem w fabryce “Topf i Synowie”,
ale to nie ja siedzę na balkonie w jesiennym upale.
Wytwarzam popiół przez całą dobę.
Popiołu nie czuć gazem.
Popiół pachnie produkcją i profitami.
Gdyby nie ja, zrobiliby to inni,
jest ich tak dużo, jak butów, zębów i pamiętników –
po prostu popiołu.
Choćby nawet gułag,
wszystko jedno,
bo kto, jak nie ja
Copyright for Polish translation Kasia Ioffe, 2021
Tłumaczenie powstało na warsztatach Rozstaje 2021 finansowanych przez Visegrad Fund
The translation was created during the Rozstaje 2021 workshop supported by the Visegrad Fund
