Utwory
esi
Čia tikriausiai ėjo kažkas, velkantis dešinę koją, sužeistas arba girtuoklis. Žiūrėk, paliko iš paskos kabliataškių poeziją, išraitymus sniege, aukštesnio kalbos lygio pėdsakus, o palei juos – karoliukus vietoj skyrybos; taškų lašus be tarpų, žyminčius jo takelį, lėtą mirtį arba gimimą, nes...
Czytaj dalej >>
Negyva stirna gegužį
Ugnies sapnas, pasaulis padalintas į pelenus ir vėją. Tiltas niekada neatsispindi vandenyje. Žmogus kitame įžvelgs tiek, kiek įstengs nuslėpti nuo savęs. Pirmąkart nuo tada, kai buvau vaikigalis, vėl jaučiu tą skonį iš pradžių burnoje, o vėliau savyje. Negyva stirna su...
Czytaj dalej >>
Karas (lapių giesmė)
Esu tavo prastesnis šonas, akį rėžiantis riktas, Gindamasi tai aš palieku pėdsakus Taip arti slėptuvės, nutrini juos iki vandeningų pūslių. Šito miško olose kaupiasi tik dulkės ir pušų sėklos. Grybai kapines žymi. Sausra: tiltas Sukniubo dugne, buvusiam dugne, stirnos kiauksi...
Czytaj dalej >>
VII
За містом, над проваллям, де берег озерний, блиском небо полоснувши тускле, дремле сімейство мідниць і дзбанів бляшАних, чиє дно часу-прожри ржава паща зжерла. Є певна душна поезія в недолі цього узбережжя, Так хворий в лихоманці бачить Полінезію і в диспропорції...
Czytaj dalej >>
Самота
Фрагмент зборніка “Санаторый пад клепсідрай” Я сяджу і слухаю цішыню. Пакой па-простаму пабелены вапнай. Часам на белай столі выстрэльвае курыная лапка расколіны, часам кавалак тынку з шапаценнем адстае ад сцяны. Ці трэба казаць, што мой пакой замураваны? Як гэта? Замураваны?...
Czytaj dalej >>
Абрикоси Донбасу
Абрикоси Донбасу Поема про шахти й фабрики, про каску мого тата й казку моєї бабусі, і все те, про що давним-давно мені заборонили писати. Там, де не ростуть абрикоси, починається Росія. Вугілля обличчя Із очима морськими синіми Та з волоссям...
Czytaj dalej >>
es
Musiał tędy iść ktoś, kto powłóczył prawą nogą, ranny albo pijak. Zobacz, zostawił po sobie poezję średników, wykrętasa na śniegu, ślady wyższej kompetencji językowej, a wzdłuż nich – paciorki spoza interpunkcji; krople bez przestanku znaczące jego ścieżkę, powolną śmierć albo...
Czytaj dalej >>
Martwa sarna w maju
Sen ognia, świat podzielony na popiół i wiatr. Most nigdy nie odbija się w wodzie. Człowiek w drugim dostrzeże tyle, ile zdoła ukryć przed sobą. Pierwszy raz od gówniarza, znowu odczuwam ten smak najpierw w ustach, dopiero potem z siebie....
Czytaj dalej >>
Wojna (pieśń lisów)
Jestem twoim gorszym bokiem, jaskrawym przeoczeniem W obronie, to ja zostawiam ślady Tak blisko kryjówki, które ty zacierasz do wody w pęcherzach. W jamach tego lasu zbiera się tylko pył i ziarna sosen. Grzyby znaczą groby. Susza: most Legł na...
Czytaj dalej >>
kolor przemilczanych liter
wywalili mnie z roboty przez tyle lat nie mogli mnie ruszyć a teraz przyszedł nowy szef i na dzień dobry pokazał mi drzwi jak to? wezwał mnie do siebie i mówi człowiek jest jak litera martwy blady niewyraźny trup w...
Czytaj dalej >>
Ruska klasyka
Słowo wstępne Z ruską klasyką zetknąłem się po raz pierwszy pięć lat temu. Wtedy jeszcze nikt nie podejrzewał, że będzie o niej tak głośno. Koleżanka z pracy, która wówczas wykładała język i literaturę rosyjską na Uniwersytecie Komeńskiego w Bratysławie, opowiedziała...
Czytaj dalej >>
*** [są małe i czekają na niebo]
* * * są małe i czekają na niebo ale niebo nie nadchodzi ciemnieją już nie czekają i tak nie nadchodzi w końcu ich nie ma rzeczy są jak dawniej takie niebo że nie sposób uciec październikowa orkiestra czerwieni zdmuchuje...
Czytaj dalej >>
Cztery sonety o upływającym czasie
I Zimna nad miastem błyszczy i złowroga omszała baszta a jak kto z przybyszy głosy tych co tu niegdyś żyli słyszy choć mur je ukrył w mchu to wolna droga w kręte uliczki w noc wykoślawioną gdzie ptasie pióro tańczy...
Czytaj dalej >>
Keturi sonetai apie bėgantį laiką
I Virš aukšto miesto spindintys šalti apsamanoję bokštai bando įsiminti žmonių balsus nes kas jų kalbą girdi dabar tiems sunkūs vartai atverti į skersgatvių siaurų vingiuotą tamsą kur paukščio plunksna dengianti žibintą lėtai lėtai plevena kol nukrinta kadaise...
Czytaj dalej >>
Madama Butterfly
Gdy Butterfly leżała na macie słomianej, jak owoc przekrajana ciosem harakiri, ktoś nadbiegł, ktoś zapukał w papierowe ściany i rozbłysły śmiertelne odmęty i wiry. Usłyszała głos jego. Zaklęty! przeklęty! więc poczęła się rzucać, jak pstra gąsienica, na łokciach i na...
Czytaj dalej >>