Dzieła w języku: polski
Psy ras drobnych
Najpierw spadł śnieg i byłam bezradna. Później zaczęło się jątrzyć. Później sześć razy byłam na oddziałach zamkniętych kilku szpitali psychiatrycznych, najczęściej w Kobierzynie. Za ostatnim razem przymusowo skierowano mnie na grupową terapię behawioralną i kiedy – po trzech miesiącach codziennej...
Czytaj dalej >>
Cerebro
Sasza powiedziała mi wtedy, że bardzo boi się życia po śmierci, a dokładniej jego nieokreśloności. Najlepiej, jakby było spokojne i pozbawione fabuły. Właśnie tak powiedziała: „Żadnych fabuł”. Chciała czy to ciepłego morza, czy ciemnego ekranu, a może bezgłośnego majowego pola...
Czytaj dalej >>
Glamur
Kiedy w barze powiedzieli, że powinnam coś ze sobą zrobić, bo mają już dość ciągłego zamiatania moich kłaków, zaczęłam porządnie zastanawiać się nad swoim życiem. Już wcześniej współlokatorka wspominała, że irytują ją moje włosy z nóg zalegające w wannie, ale...
Czytaj dalej >>
talerz satelity
(coś za coś) Co ma ożyć w pieśni, zaginąć powinno w rzeczywistości. ...
Czytaj dalej >>