Wybierz wersję:

Grób żebraka

B

Bogaty krewny zapisał mi w spadku
pochmurne niebo nic mniej i nic więcej
wprost w moje ręce splecione na sercu
to niebo teraz po kropli się skrapla

gdy w grób zielony niebo mi się sączy
minioną młodość wspominam bez żalu
jak wszyscy wiedzą nigdy dosyć nauk
ja brałem lekcje jak tracić i błądzić

ulica i starość dały mi nauczkę
biedziły się stopy z kamiennym brukiem
aż z drżącej dłoni wypadł okruch chleba

wołali mnie różnie wyzwisko obelga
i w każdym domu czułem się intruzem
lecz czy to mało być dziedzicem nieba


Copyright © Antanas A. Jonynas

Copyright © for the Polish translation by Agnieszka Rembiałkowska

Wybierz wersję:

Elgetos kapas

K

Kadai turtingas giminė užrašė
man šitą debesuotą dangų
ir šis dangus dabar po lašą laša
ant mano prie širdies sudėtų rankų

ant šito žalio kauburėlio laša
aš neliūdnai mąstau apie jaunystę
kada išmokau ir prarast ir klysti
nors šito mokslo pasirodo buvo maža

išmokė daug ko patirtis senatvė
į kojas daužės akmeninė gatvė
ranka virpėjo krito trupinys iš rankų…

aš gyvenau visais vardais vadinamas
ir visuose namuos jaučiausi įnamis
bet argi tai mažai turėti dangų


Copyright © Antanas A. Jonynas

Zobacz inne utwory autora->
Zobacz inne utwory w tym języku->