{"id":974,"date":"2019-08-07T15:00:51","date_gmt":"2019-08-07T13:00:51","guid":{"rendered":"https:\/\/rozstaje.art\/?p=974"},"modified":"2019-10-18T13:33:32","modified_gmt":"2019-10-18T11:33:32","slug":"ruska-klasyka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/rozstaje.art\/en\/ruska-klasyka\/","title":{"rendered":"Ruska klasyka"},"content":{"rendered":"<h3><strong>S\u0142owo wst\u0119pne<\/strong><\/h3>\n<p>Z rusk\u0105 klasyk\u0105 zetkn\u0105\u0142em si\u0119 po raz pierwszy pi\u0119\u0107 lat temu. Wtedy jeszcze nikt nie podejrzewa\u0142, \u017ce b\u0119dzie o niej tak g\u0142o\u015bno. Kole\u017canka z pracy, kt\u00f3ra w\u00f3wczas wyk\u0142ada\u0142a j\u0119zyk i literatur\u0119 rosyjsk\u0105 na Uniwersytecie Kome\u0144skiego w Bratys\u0142awie, opowiedzia\u0142a mi do\u015b\u0107 nietypow\u0105 histori\u0119 o studencie, kt\u00f3ry w trakcie egzaminu z literatury rosyjskiej XIX wieku streszcza\u0142 jakie\u015b pe\u0142ne fekalnego humoru i perwersyjnie obscenicznych zbocze\u0144 opowiadanie, z przekonaniem twierdz\u0105c, \u017ce napisa\u0142 je Dostojewski. Normalnie znaczy\u0142oby to, \u017ce student nie przygotowa\u0142 si\u0119 do egzaminu i sprawdza jej wytrzyma\u0142o\u015b\u0107 na blef. Tyle \u017ce student nale\u017ca\u0142 do prymus\u00f3w i kole\u017canka nigdy wcze\u015bniej nie zauwa\u017cy\u0142a u niego podobnych zachowa\u0144.<\/p>\n<p>Szybko zapomnia\u0142bym o ca\u0142ym zdarzeniu, gdyby nie wzmianka w gazecie, na kt\u00f3r\u0105 natrafi\u0142em rok po ca\u0142ym zaj\u015bciu. Ot\u00f3\u017c pisano tam o tirze zatrzymanym przez urz\u0105d celny na przej\u015bciu granicznym w miejscowo\u015bci Vi\u0161ne Niemieckie. Na tamtym obszarze to nic nadzwyczajnego, celnicy dosy\u0107 cz\u0119sto zatrzymuj\u0105 samochody ci\u0119\u017carowe, kt\u00f3re przewo\u017c\u0105 tanie chi\u0144skie podr\u00f3bki markowych ubra\u0144 (Adidos, Nikhe). Tym razem jednak nie znaleziono \u017cadnych ubra\u0144 ani perfum, tylko ksi\u0105\u017cki. Dostojevzsky, Toystoy, Toorgeneff \u2013 tanie podr\u00f3bki uznanych tre\u015bci literackich przeznaczone dla ludzi, kt\u00f3rzy nie doro\u015bli do czytania prawdziwej rosyjskiej klasyki, zbyt ambitnej dla przeci\u0119tnego czytelnika.<\/p>\n<p>Znajomy dziennikarz m\u00f3wi\u0142 mi, \u017ce dosy\u0107 cz\u0119sto trafia na ludzi, zw\u0142aszcza na g\u0142\u0119bokiej prowincji, kt\u00f3rzy w domowych biblioteczkach posiadaj\u0105 niejakiego Czehova. Fakt, \u017ce przebrn\u0119li przez ten tani szmelc, utwierdza ich w przekonaniu, i\u017c maj\u0105 kompetencje, by wie\u015b\u0107 dysputy dotycz\u0105ce najwi\u0119kszych zagadnie\u0144 rosyjskiej klasyki. Wszystkie te dyskusje o Bogu, mi\u0142o\u015bci, nie\u015bmiertelno\u015bci, zbrodni, karze i \u015bmierci. Nie przyjmuj\u0105 do wiadomo\u015bci, \u017ce nazwisko oryginalnego Czechowa pisze si\u0119 przez \u201ech\u201c i \u017ce prawdziwy Czechow nigdy nie napisa\u0142 obscenicznego opowiadania o Kozaku, kt\u00f3rego najwierniejszym przyjacielem jest jego ko\u0144. (Nie musz\u0119 chyba wyja\u015bnia\u0107, o co tutaj chodzi\u0142o.) Z lud\u017ami, kt\u00f3rzy wyro\u015bli na tanich podr\u00f3bkach rosyjskiej klasyki, czy te\u017c, jak w ostatnim czasie zacz\u0119li je nazywa\u0107 dziennikarze, na ruskiej klasyce, ci\u0119\u017cko potem dyskutowa\u0107 o sensie ludzkiej egzystencji. Co prawda ruska klasyka na pierwszy rzut oka mo\u017ce przypomina\u0107 Dostojewskiego, To\u0142stoja czy Turgieniewa (odpowiedni dob\u00f3r temat\u00f3w, postaci i wykorzystanie typowego \u015bwiata przedstawionego robi swoje), ale warto\u015bci takiej klasyki zu\u017cywaj\u0105 si\u0119 po pierwszym czytaniu.<\/p>\n<p>Kilka miesi\u0119cy po zatrzymaniu ci\u0119\u017car\u00f3wki m\u00f3j przyjaciel, nale\u017c\u0105cy do jednej z organizacji pozarz\u0105dowych, opowiedzia\u0142 mi o nieludzkich warunkach, w jakich powstaje fejkowa klasyka. Podobno autorzy, kt\u00f3rzy zarabiaj\u0105 na jej fa\u0142szowaniu, musz\u0105 systematycznie bra\u0107 udzia\u0142 w obozach pracy tw\u00f3rczej, gdzie\u015b w odleg\u0142ych zak\u0105tkach p\u00f3\u0142nocno-wschodnich Chin. Na pocz\u0105tku ubieg\u0142ego roku wsp\u00f3\u0142pracownik Amnesty International z\u0142o\u017cy\u0142 raport z ich dzia\u0142alno\u015bci. W tym celu przez jaki\u015b czas przebywa\u0142 w jednym z oboz\u00f3w, udaj\u0105c emerytowanego wyk\u0142adowc\u0119 literatury rosyjskiej, specjalizuj\u0105cego si\u0119 w tw\u00f3rczo\u015bci Gonczarowa.<\/p>\n<p>Do takich oboz\u00f3w werbuje si\u0119 z regu\u0142y emerytowanych profesor\u00f3w literatury, najcz\u0119\u015bciej epileptyk\u00f3w, kt\u00f3rzy zmuszani s\u0105 do wypijania hektolitr\u00f3w w\u00f3dki, zak\u0142adania k\u00f3\u0142ek anarchistycznych i toczenia nieustaj\u0105cych spor\u00f3w dotycz\u0105cych istnienia Boga. Metody te maj\u0105 na celu przybli\u017cy\u0107 im jak najbardziej warunki i okoliczno\u015bci, w jakich powstawa\u0142a prawdziwa rosyjska klasyka. Po otrzymaniu \u017cenuj\u0105co niskich honorari\u00f3w profesorowie s\u0105 zmuszani do uprawiania hazardu w miejscowym kasynie, wiernej kopii drezde\u0144skiego, w kt\u00f3rym zwyk\u0142 trwoni\u0107 swoje zaliczki F. Dostojewski.<\/p>\n<p>Kiedy starzy i wycie\u0144czeni literaci nie maj\u0105 ju\u017c si\u0142 pisa\u0107, podsy\u0142a si\u0119 im pi\u0119kn\u0105, cyniczn\u0105 femme fatale, kt\u00f3ra wyrywa im serce z piersi, a wraz z sercem \u2013 ostatni\u0105 powie\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Pikanterii dodaje fakt, zw\u0142aszcza w oczach rodzimego odbiorcy, \u017ce w fa\u0142szowaniu klasyki macza\u0142 palce r\u00f3wnie\u017c miejscowy literat. Ze wzgl\u0119du na rodzin\u0119 nie podaj\u0119 jego nazwiska. Zreszt\u0105 ten wyrobnik literatury do\u015b\u0107 ju\u017c wycierpia\u0142. Permanentne napi\u0119cie i nieustanny stres kumulowa\u0142y si\u0119 w nim, a\u017c by\u0142o za p\u00f3\u017ano. Niedawno zmar\u0142 na zapalenie p\u0142uc. A taki by\u0142 z niego \u015bwietny imitator So\u0142\u017cenicyna i Bunina. (Wywiad z nim umieszczamy w pos\u0142owiu do poni\u017cszej publikacji, co mamy nadziej\u0119, przynajmniej w pewnym stopniu pozwoli czytelnikowi zrozumie\u0107 spos\u00f3b my\u015blenia cz\u0142owieka, kt\u00f3ry z uwagi na niesprzyjaj\u0105ce okoliczno\u015bci zmuszony by\u0142 do fa\u0142szowania uznanych tre\u015bci literackich i udawania klasyka.)<\/p>\n<p>Tak wi\u0119c oddajemy w Pa\u0144stwa r\u0119ce ten niewielki zbiorek \u2013 antologi\u0119 ruskiej klasyki, nie tylko jako dow\u00f3d na kuriozalno\u015b\u0107 \u015blepego zau\u0142ka, w kt\u00f3ry wp\u0119dzi\u0142 wsp\u00f3\u0142czesn\u0105 literatur\u0119 dziki kapitalizm, ale r\u00f3wnie\u017c \u2013 i przede wszystkim \u2013 jako przestrog\u0119 dla przysz\u0142ych pokole\u0144 literat\u00f3w.<\/p>\n<p style=\"text-align: right;\">Adam Pomorsky<\/p>\n<h3><strong>BYWA, \u017bE LOS OBDAROWUJE W DW\u00d3JNAS\u00d3B<\/strong><\/h3>\n<p>Arkadiusz Stiepanowicz zd\u0105\u017cy\u0142 przyzwyczai\u0107 si\u0119 do \u017cycia w samotno\u015bci. Pomimo tego, \u017ce dopiero co w w\u0105skim gronie wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w (w zasadzie tylko szefa dzia\u0142u i sprz\u0105taczki Nastii) obchodzi\u0142 swoje trzydzieste trzecie urodziny, przesta\u0142 oczekiwa\u0107 wielkich zmian od losu.<\/p>\n<p>By\u0142 zadowolony ze swojego \u017cycia. Pracowa\u0142 jako patolog s\u0105dowy, cieszy\u0142 si\u0119 powszechn\u0105 renom\u0105. Kiedy gdzie\u015b znaleziono trupa w zaawansowanym stadium rozk\u0142adu, od razu m\u00f3wiono: wezwijcie Arkadiusza Stiepanowicza, on b\u0119dzie wiedzia\u0142, co robi\u0107. Nie mia\u0142 rodziny. Kobiety jego m\u0142odo\u015bci mia\u0142y inne wyobra\u017cenie o tym, czym powinny zajmowa\u0107 si\u0119 r\u0119ce, kt\u00f3re kiedy\u015b b\u0119d\u0105 g\u0142aska\u0107 ich dzieci po g\u0142\u00f3wkach. Ani jedna z nich nie by\u0142a w stanie wyobrazi\u0107 sobie r\u0105k po \u0142okcie nurzaj\u0105cych si\u0119 w spuchni\u0119tych brzuchach topielc\u00f3w lub babraj\u0105cych si\u0119 w jelitach zmar\u0142ych delikwent\u00f3w. Pomimo to Arkadiusz Stiepanowicz by\u0142 pogodzony z losem. Dzia\u0142a\u0142 bowiem w imieniu sprawiedliwo\u015bci i pod\u0105\u017ca\u0142 za prawd\u0105. Ta \u015bwiadomo\u015b\u0107 wystarcza\u0142a, \u017ceby by\u0107 zadowolonym z w\u0142asnej egzystencji. Za ka\u017cdym razem, kiedy komisarz odwiedza\u0142 go, aby powiadomi\u0107 o tym, \u017ce dusiciel albo rozpruwacz zostali unieszkodliwieni dzi\u0119ki jego ekspertyzie, czu\u0142, i\u017c \u017cycie ma sens.<\/p>\n<p>A\u017c tu nagle kt\u00f3rego\u015b dnia, w trakcie sekcji zw\u0142ok pewnego samob\u00f3jcy, kt\u00f3ry skoczy\u0142 do kana\u0142u newskiego, do Arkadiusza zadzwoni\u0142 nieznajomy numer. Nie zd\u0105\u017cy\u0142 nic powiedzie\u0107. W s\u0142uchawce odezwa\u0142 si\u0119 zdesperowany kobiecy g\u0142os:<\/p>\n<p>\u2012 Halo? To ty? Kocham ci\u0119. Kocham ci\u0119, kocham&#8230; Arkadiuszu&#8230; kocham i b\u0119d\u0119 kocha\u0107 na zawsze&#8230; chc\u0119, \u017ceby\u015b to wiedzia\u0142&#8230; \u017ceby\u015b wiedzia\u0142, \u017ce na zawsze b\u0119dziesz moj\u0105 jedyn\u0105 mi\u0142o\u015bci\u0105, mi\u0142o\u015bci\u0105 mojego \u017cycia. Arkadiuszu Stiepanowiczu, m\u00f3j ty&#8230; i \u017ce&#8230;<\/p>\n<p>I tu po\u0142\u0105czenie si\u0119 urwa\u0142o.<\/p>\n<p>Arkadiusz Stiepanowicz sta\u0142 w bezruchu przez kilka minut, pochylony nad denatem, kt\u00f3ry skoczy\u0142 do kana\u0142u newskiego z kieszeniami pe\u0142nymi kamieni. Sta\u0142 tak, a na jego twarzy rysowa\u0142 si\u0119 dok\u0142adnie ten sam grymas, kt\u00f3ry wida\u0107 by\u0142o na twarzy samob\u00f3jcy. Pe\u0142en niedowierzania i zaskoczenia. Jedyna r\u00f3\u017cnica polega\u0142a na tym, \u017ce samob\u00f3jc\u0119 zaskoczy\u0142a prawda o \u015bmierci, a Arkadiusza Stiepanowicza nieoczekiwane wyznanie mi\u0142osne. Ten wsp\u00f3\u0142g\u0142os patologa z trupem wybrzmiewa\u0142 jeszcze przez kolejnych kilka minut. Dok\u0142adnie w tym samym momencie, kiedy co\u015b zacz\u0119\u0142o porusza\u0107 si\u0119 w ciele nieboszczyka (prawdopodobnie szczypawica, kt\u00f3ra wlaz\u0142a mu ustami do brzucha), co\u015b drgn\u0119\u0142o r\u00f3wnie\u017c w Arkadiuszu Stiepanowiczu&#8230; By\u0142o to postanowienie&#8230; Silne postanowienie&#8230; Pomimo swojej p\u0142ochliwo\u015bci oddzwoni\u0142. W telefonie jednak zamiast kobiecego g\u0142osu s\u0142ycha\u0107 by\u0142o jedynie irytuj\u0105cy sygna\u0142&#8230; Nikt nie odbiera\u0142&#8230; Spr\u00f3bowa\u0142 jeszcze raz. Pr\u00f3bowa\u0142 ca\u0142y dzie\u0144, ale telefon wci\u0105\u017c by\u0142 poza zasi\u0119giem.<\/p>\n<p>\u015awiadomo\u015b\u0107 tego, \u017ce istnieje jaka\u015b nieznajoma kobieta, kt\u00f3ra go kocha, nie dawa\u0142a mu spokoju. Przez ca\u0142y dzie\u0144 poci\u0142 si\u0119 i by\u0142 podniecony. W pracy pope\u0142nia\u0142 same b\u0142\u0119dy i gdyby jego pacjenci byli wci\u0105\u017c \u017cywi, w przeci\u0105gu jednego dnia sta\u0142by si\u0119 seryjnym morderc\u0105. Jeszcze nigdy nie us\u0142ysza\u0142 od \u017cadnej kobiety, \u017ce jest mi\u0142o\u015bci\u0105 jej \u017cycia. To wystarczy\u0142o, \u017ceby zap\u0142on\u0105\u0142 do niej uczuciem. Nie by\u0142 w stanie my\u015ble\u0107 o niczym innym, tylko o niej. Nieznajoma&#8230; Czy\u017c definicj\u0105 mi\u0142o\u015bci nie jest w\u0142a\u015bnie niemo\u017cliwo\u015b\u0107 my\u015blenia o rzeczach innych ni\u017c ukochana? Arkadiusz Stiepanowicz wyobra\u017ca\u0142 j\u0105 sobie. Jak wygl\u0105da i co w\u0142a\u015bnie robi&#8230; I gdzie mogli si\u0119 pozna\u0107&#8230; Zastanawia\u0142 si\u0119, czy to nie ta ma\u0142a kelnerka Ola z bistra naprzeciwko. Po po\u0142udniu wybra\u0142 si\u0119 tam na kaw\u0119, ale nie wyczyta\u0142 z jej spojrzenia nic szczeg\u00f3lnego. Bardziej prawdopodobne, \u017ce to piel\u0119gniarka Pola od nich ze szpitala. Albo ta ruda sprzedawczyni Grusza w spo\u017cywczaku. Ca\u0142y \u015bwiat wok\u00f3\u0142 Arkadiusza Stepanowicza nagle wype\u0142ni\u0142 si\u0119 mi\u0142o\u015bci\u0105. Wsz\u0119dzie wok\u00f3\u0142 czu\u0142 kobiece spojrzenia, kt\u00f3re nami\u0119tnie go \u015bledzi\u0142y. Nagle zacz\u0105\u0142 chodzi\u0107 w inny spos\u00f3b. Zrozumia\u0142, \u017ce chodzenie s\u0142u\u017cy nie tylko przemieszczaniu si\u0119 z jednego miejsca na drugie; chodzenie jest kwesti\u0105 estetyki, kt\u00f3ra mo\u017ce sta\u0107 si\u0119 rado\u015bci\u0105 dla dobrze ukrytych oczu, zawieszonych na jego \u017cyciu. Ka\u017cdy, nawet ten najbardziej bezsensowny element jego egzystencji nabiera\u0142 od razu zupe\u0142nie innego znaczenia. Arkadiusz Stepanowicz u\u015bwiadomi\u0142 sobie, \u017ce najprawdopodobniej tak w\u0142a\u015bnie czuj\u0105 si\u0119 ludzie, kt\u00f3rzy uwierzyli w Boga. Czuj\u0105, \u017ce jego \u0142askawe spojrzenie \u015bledzi ka\u017cdy ich krok. Arkadiusz Stepanowicz, gdyby tylko m\u00f3g\u0142, unosi\u0142by si\u0119 metr nad ziemi\u0105. Pragn\u0105\u0142 odnale\u017a\u0107 kobiet\u0119, kt\u00f3ra bra\u0142a go za mi\u0142o\u015b\u0107 swojego \u017cycia. Tylko jedna rzecz budzi\u0142a jego niepok\u00f3j. Sk\u0105d ten pe\u0142en desperacji okrzyk pod koniec rozmowy? I dlaczego s\u0142ycha\u0107 by\u0142o \u2013 jak mu si\u0119 zdawa\u0142o \u2013 pe\u0142ne desperacji cudze okrzyki w tle? I dlaczego jej telefon jest ca\u0142y czas niedost\u0119pny?<\/p>\n<p>Wieczorem, podczas ogl\u0105dania wiadomo\u015bci, wszystko si\u0119 wyja\u015bni\u0142o. Ko\u0142o po\u0142udnia na lotnisku Pu\u0142kowo w Petersburgu rozbi\u0142 si\u0119 samolot. Wszyscy pasa\u017cerowie zgin\u0119li na miejscu. Arkadiusz Stiepanowicz odebra\u0142 telefon w momencie katastrofy, czas zgadza\u0142 si\u0119 co do minuty. Wygl\u0105da\u0142o na to, \u017ce jaka\u015b niesamowicie wstydliwa pasa\u017cerka samolotu, kt\u00f3ra, jak wida\u0107, musia\u0142a kocha\u0107 go ca\u0142e lata, chcia\u0142a mu o tym powiedzie\u0107 na kr\u00f3tko przed \u015bmierci\u0105. Arkadiusz Stiepanowicz \u015bledzi\u0142 kolejne wydarzenia ze \u015bwiata, ale jako\u015b nic do niego nie dociera\u0142o. Wystarczy\u0142a mu jego w\u0142asna tragedia. W tym samym dniu, w kt\u00f3rym dowiedzia\u0142 si\u0119, \u017ce kto\u015b kocha\u0142 go ca\u0142e \u017cycie, straci\u0142 t\u0119 osob\u0119 na zawsze. Nie pozostawa\u0142o mu nic innego, jak si\u0119 upi\u0107.<\/p>\n<p>Nazajutrz jednak wci\u0105\u017c o niej my\u015bla\u0142. Co prawda by\u0142a martwa, ale nie zmienia\u0142o to faktu, \u017ce by\u0142a jedyn\u0105 kobiet\u0105, kt\u00f3ra kiedykolwiek go kocha\u0142a. No i co z tego, \u017ce martwa? Wi\u0119kszo\u015b\u0107 ludzi, kt\u00f3rych Arkadiusz spotyka\u0142 w ci\u0105gu dnia, to trupy. Chcia\u0142 dowiedzie\u0107 si\u0119, kim by\u0142a. By\u0107 mo\u017ce uda mu si\u0119 jako\u015b \u015bci\u0105gn\u0105\u0107 j\u0105 na st\u00f3\u0142 i zobaczy\u0107 na w\u0142asne oczy to serce, kt\u00f3re latami kocha\u0142o go potajemnie. By\u0107 mo\u017ce uda mu si\u0119 sp\u0119dzi\u0107 z ni\u0105 kilka dni, przynajmniej tych kilka spacer\u00f3w, podczas kt\u00f3rych b\u0119dzie przewozi\u0107 j\u0105 z ch\u0142odni do sto\u0142u sekcyjnego i z powrotem.<\/p>\n<p>Za\u0142atwi\u0142 sobie spis ofiar. Kilka razy go przestudiowa\u0142, ale nikt nie wyda\u0142 mu si\u0119 znajomy.<\/p>\n<p>Arkadiusz jednak nie poddawa\u0142 si\u0119. Mia\u0142 chody na policji i dzi\u0119ki temu dost\u0119p do szczeg\u00f3\u0142owych informacji. Natkn\u0105\u0142 si\u0119 na co\u015b, co wzbudzi\u0142o jego zainteresowanie. Jedna z ofiar mieszka\u0142a zaledwie dwa bloki od jego mieszkania. Sk\u0105d\u015b ju\u017c zna\u0142 jej nazwisko. Ljazaninowa&#8230; Ljazaninowa&#8230; Musia\u0142 ju\u017c gdzie\u015b je s\u0142ysze\u0107&#8230;<\/p>\n<p>Jeszcze tego samego wieczoru pobieg\u0142 pod jej dom. Mia\u0142 wra\u017cenie, \u017ce ju\u017c kiedy\u015b tu by\u0142&#8230; ale nie by\u0142 w stanie przypomnie\u0107 sobie, kiedy i dlaczego. Podszed\u0142 do drzwi i przeczyta\u0142 spis lokator\u00f3w. Na jednym z domofon\u00f3w widnia\u0142o nazwisko: Arkadiusz Stiepanowicz Ljazanin. Tak, przed nazwiskiem kobiety, kt\u00f3ra kocha\u0142a go latami, widnia\u0142o jego imi\u0119&#8230; Arkadiusz Stiepanowicz. I nagle zrozumia\u0142&#8230; Nagle przypomnia\u0142 sobie, sk\u0105d zna ten dom i co tu robi\u0142.<\/p>\n<p>Ljazaninowa by\u0142a ksi\u0119gow\u0105, kt\u00f3ra przed laty robi\u0142a mu zeznanie podatkowe. Prawdopodobie\u0144stwo, \u017ce latami by\u0142a w nim zakochana, wynosi\u0142o zero. Mia\u0142a ponad pi\u0119\u0107dziesi\u0105t lat i wiod\u0142a szcz\u0119\u015bliwe po\u017cycie ma\u0142\u017ce\u0144skie. Wygl\u0105da na to, \u017ce jej telefon by\u0142 po prostu pomy\u0142k\u0105. Najwidoczniej numer Arkadiusza Stiepanowicza mia\u0142a zapisany tu\u017c obok numeru swojego ma\u0142\u017conka, kt\u00f3ry r\u00f3wnie\u017c nazywa\u0142 si\u0119 Arkadiusz Stiepanowicz&#8230; Po prostu \u2012 w panice wybra\u0142a numer nie do tego Arkadiusza co trzeba.<\/p>\n<p>Poczu\u0142 g\u0142\u0119boki \u017cal do samego siebie, przeszywaj\u0105cy do szpiku ko\u015bci. Nie wystarczy\u0142o, \u017ce jedyna kobieta, kt\u00f3ra kiedykolwiek go kocha\u0142a, by\u0142a star\u0105 urz\u0119dniczk\u0105 ze skarb\u00f3wki; i nie do\u015b\u0107, \u017ce ta stara urz\u0119dniczka by\u0142a martwa. Jakby tego wszystkiego by\u0142o ma\u0142o, okaza\u0142o si\u0119, \u017ce jej mi\u0142o\u015b\u0107 to jedna wielka pomy\u0142ka. \u015awiat znowu sta\u0142 si\u0119 miejscem okrutnym i z\u0142ym. Spacer znowu sta\u0142 si\u0119 zwyk\u0142ym sposobem na przemieszczanie si\u0119 z punktu A do punktu B.<\/p>\n<p>Arkadiusz Stiepanowicz przeszed\u0142 na drug\u0105 stron\u0119 ulicy i st\u0105d obserwowa\u0142 dom, w kt\u00f3rym mieszka\u0142a kobieta darz\u0105ca go mi\u0142o\u015bci\u0105. Z domu nagle wyszed\u0142 m\u0119\u017cczyzna. By\u0142 \u0142ysy i nieco przy ko\u015bci. Nawet z daleka wida\u0107 by\u0142o, \u017ce potwornie si\u0119 poci, a z dziurek w nosie stercz\u0105 mu k\u0142aczki. Arkadiusz Stiepanowicz wyczu\u0142 jako\u015b, \u017ce to musi by\u0107 ten drugi. Arkadiusz Stiepanowicz, jego sobowt\u00f3r.<\/p>\n<p>Przez chwil\u0119 zastanawia\u0142 si\u0119, czy nie powinien podej\u015b\u0107 do niego i powiedzie\u0107 mu o tym, \u017ce w ostatniej chwili \u017cycia jego \u017cona my\u015bla\u0142a o nim, ale ostatecznie nic takiego nie zrobi\u0142.<\/p>\n<p>By\u0142 troszk\u0119 zazdrosny.<\/p>\n<h3><strong>EPILOG<\/strong><\/h3>\n<p>Arkadiusz Stiepanowicz, ten drugi Arkadiusz Stiepanowicz, nie patolog, tylko Arkadiusz Stiepanowicz Ljazanin, wyszed\u0142 z domu i skierowa\u0142 si\u0119 w stron\u0119 Starego Arbatu. Zanim wam zdradz\u0119, dlaczego jego kroki powiod\u0142y w\u0142a\u015bnie tam, warto powiedzie\u0107 kilka s\u0142\u00f3w o zwi\u0105zku Arkadiusza Stiepanowicza i jego \u017cony, kobiety, kt\u00f3ra przez pomy\u0142k\u0119 zadzwoni\u0142a przed \u015bmierci\u0105 do Arkadiusza Stiepanowicza \u2012 patologa. Nie by\u0142a to a\u017c taka wielka mi\u0142o\u015b\u0107, jakby mog\u0142o si\u0119 wydawa\u0107. Szczerze m\u00f3wi\u0105c, ma\u0142a r\u00f3wnie\u017c nie. Byli szablonowym przyk\u0142adem ma\u0142\u017ce\u0144stwa z d\u0142ugim sta\u017cem, pe\u0142nym zoboj\u0119tnienia i ch\u0142odu. Przynajmniej ze strony Arkadiusza Stiepanowicza, kt\u00f3ry ju\u017c od d\u0142u\u017cszego czasu chcia\u0142 opu\u015bci\u0107 \u017con\u0119. Przedwczoraj, kiedy ostatni raz dzwoni\u0142 do Ufy, gdzie ma\u0142\u017conka przebywa\u0142a z wizyt\u0105 u swojego ojca, stara\u0142 si\u0119 jej wyja\u015bni\u0107, \u017ce to koniec. P\u0142aka\u0142a do telefonu tak uporczywie i z tak\u0105 rozpacz\u0105, \u017ce jako\u015b straci\u0142 pewno\u015b\u0107 siebie i powiedzia\u0142, \u017ce przy niej zostanie. Dok\u0142adnie tak to sformu\u0142owa\u0142 \u2013 westchn\u0105\u0142 g\u0142\u0119boko i powiedzia\u0142: \u201eDobrze, w takim razie zostan\u0119 przy tobie&#8230;\u201c. Inna kobieta poczu\u0142aby si\u0119 ura\u017cona jego na wp\u00f3\u0142 zniesmaczonym, na wp\u00f3\u0142 lito\u015bciwym tonem, ale ona najwyra\u017aniej postanowi\u0142a ten krzywdz\u0105cy podtekst zignorowa\u0107. Histerycznie zacz\u0119\u0142a mu wyznawa\u0107 mi\u0142o\u015b\u0107. Jej s\u0142u\u017calczo\u015b\u0107 by\u0142a dla niego odpychaj\u0105ca. Brzydzi\u0142a go. Brzydzi\u0142o go jej wyznanie mi\u0142o\u015bci, brzydzi\u0142o go, \u017ce \u017cona nie ma w sobie ani odrobiny godno\u015bci. Nie zmru\u017cy\u0142 oka przez ca\u0142\u0105 noc. Jak m\u00f3g\u0142 pope\u0142ni\u0107 taki b\u0142\u0105d i okaza\u0107 jej odrobin\u0119 wsp\u00f3\u0142czucia akurat wtedy, kiedy nale\u017ca\u0142o zamkn\u0105\u0107 rozdzia\u0142 ich wsp\u00f3lnego \u017cycia?! Dlatego te\u017c Arkadiusz Stiepanowicz, ten drugi Arkadiusz Stiepanowicz, nie tamten, od kt\u00f3rego zacz\u0119\u0142a si\u0119 ca\u0142a historia, ale ten drugi, kt\u00f3ry wci\u0105\u017c jeszcze zmierza\u0142 w stron\u0119 pewnego domu na Arbacie, po drodze zatrzymuj\u0105c si\u0119 w cukierni i kupuj\u0105c wielk\u0105 bombonierk\u0119, ten\u017ce Arkadiusz Stiepanowicz ju\u017c p\u00f3\u0142 roku potajemnie bzyka\u0142 swoj\u0105 sekretark\u0119 Liapuchnin\u00f3wn\u0119. Nadszed\u0142 czas zdradzi\u0107 wam, \u017ce do owego domu na Arbacie kierowa\u0142 si\u0119 w\u0142a\u015bnie w tym celu. Liapuchnin\u00f3wna nie nale\u017ca\u0142a do przesadnie rozumnych. Nie by\u0142a r\u00f3wnie\u017c typem kobiety o przyjemnej i schludnej prezencji. Nie da si\u0119 r\u00f3wnie\u017c powiedzie\u0107, \u017ceby Liapuchnin\u00f3wna wyr\u00f3\u017cnia\u0142a si\u0119 szczeg\u00f3ln\u0105 pi\u0119kno\u015bci\u0105. Co tu du\u017co gada\u0107, dama by\u0142a z niej mizerna. Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c, by\u0142a niesamowicie ordynarn\u0105 i g\u0142upi\u0105 kobiet\u0105, ale w\u0142a\u015bnie ten typ Arkadiusza Stiepanowicza poci\u0105ga\u0142.<\/p>\n<p>Gdy Arkadiusz Stiepanowicz znalaz\u0142 si\u0119 blisko domu na Arbacie, nie by\u0142 w stanie ukry\u0107 radosnego podniecenia. Kiedy wieczorem dowiedzia\u0142 si\u0119 o katastrofie samolotu, na pok\u0142adzie kt\u00f3rego by\u0142a jego \u017cona, kiedy poj\u0105\u0142, \u017ce zgin\u0119\u0142a na miejscu, a jego problem w przeci\u0105gu sekundy zosta\u0142 za\u0142atwiony, bez zb\u0119dnych dramatycznych scen rozstania, bez zniszczonej reputacji u jej rodziny, kt\u00f3ra pozbawi\u0142aby go spadku po te\u015bciu, kiedy dowiedzia\u0142 si\u0119 o tym wszystkim, mia\u0142 ochot\u0119 ta\u0144czy\u0107. I teraz, gdy wszed\u0142 do mieszkania na Arbacie i zobaczy\u0142 lekko dziabni\u0119t\u0105 Liapuchnin\u00f3wn\u0119, czekaj\u0105c\u0105 na niego w niezupe\u0142nie czystych majteczkach na kanapie w kuchni, teraz r\u00f3wnie\u017c mia\u0142 ochot\u0119 podrygiwa\u0107. C\u00f3\u017c, los zwyk\u0142 obdarowywa\u0107 w dw\u00f3jnas\u00f3b.<\/p>\n<h5><strong>Redakcja: El\u017cbieta Chlebowska<\/strong><\/h5>\n<h5><strong>\u00a9 Copyright for the Polish translation by Weronika Gogola<\/strong><\/h5>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>S\u0142owo wst\u0119pne Z rusk\u0105 klasyk\u0105 zetkn\u0105\u0142em si\u0119 po raz pierwszy pi\u0119\u0107 lat temu. Wtedy jeszcze nikt nie podejrzewa\u0142, \u017ce b\u0119dzie o niej tak g\u0142o\u015bno. Kole\u017canka z pracy, kt\u00f3ra w\u00f3wczas wyk\u0142ada\u0142a j\u0119zyk i literatur\u0119 rosyjsk\u0105 na Uniwersytecie Kome\u0144skiego w Bratys\u0142awie, opowiedzia\u0142a mi do\u015b\u0107 nietypow\u0105 histori\u0119 o studencie, kt\u00f3ry w trakcie egzaminu z literatury rosyjskiej XIX wieku [&hellip;]<\/p>","protected":false},"author":4,"featured_media":1288,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[150],"tags":[272,273,94,54],"yoast_head":"<!-- This site is optimized with the Yoast SEO plugin v16.6.1 - https:\/\/yoast.com\/wordpress\/plugins\/seo\/ -->\n<meta name=\"robots\" content=\"index, follow, max-snippet:-1, max-image-preview:large, max-video-preview:-1\" \/>\n<link rel=\"canonical\" href=\"https:\/\/rozstaje.art\/en\/ruska-klasyka\/\" \/>\n<meta property=\"og:locale\" content=\"en_GB\" \/>\n<meta property=\"og:type\" content=\"article\" \/>\n<meta property=\"og:title\" content=\"Ruska klasyka - Rozstaje\" \/>\n<meta property=\"og:description\" content=\"S\u0142owo wst\u0119pne Z rusk\u0105 klasyk\u0105 zetkn\u0105\u0142em si\u0119 po raz pierwszy pi\u0119\u0107 lat temu. Wtedy jeszcze nikt nie podejrzewa\u0142, \u017ce b\u0119dzie o niej tak g\u0142o\u015bno. Kole\u017canka z pracy, kt\u00f3ra w\u00f3wczas wyk\u0142ada\u0142a j\u0119zyk i literatur\u0119 rosyjsk\u0105 na Uniwersytecie Kome\u0144skiego w Bratys\u0142awie, opowiedzia\u0142a mi do\u015b\u0107 nietypow\u0105 histori\u0119 o studencie, kt\u00f3ry w trakcie egzaminu z literatury rosyjskiej XIX wieku [&hellip;]\" \/>\n<meta property=\"og:url\" content=\"https:\/\/rozstaje.art\/en\/ruska-klasyka\/\" \/>\n<meta property=\"og:site_name\" content=\"Rozstaje\" \/>\n<meta property=\"article:published_time\" content=\"2019-08-07T13:00:51+00:00\" \/>\n<meta property=\"article:modified_time\" content=\"2019-10-18T11:33:32+00:00\" \/>\n<meta property=\"og:image\" content=\"https:\/\/rozstaje.art\/wp-content\/uploads\/2019\/09\/65189994_1137515116459608_5261283818899243008_o.jpg\" \/>\n\t<meta property=\"og:image:width\" content=\"800\" \/>\n\t<meta property=\"og:image:height\" content=\"533\" \/>\n<meta name=\"twitter:card\" content=\"summary_large_image\" \/>\n<meta name=\"twitter:label1\" content=\"Estimated reading time\" \/>\n\t<meta name=\"twitter:data1\" content=\"14 minutes\" \/>\n<script type=\"application\/ld+json\" class=\"yoast-schema-graph\">{\"@context\":\"https:\/\/schema.org\",\"@graph\":[{\"@type\":\"WebSite\",\"@id\":\"https:\/\/rozstaje.art\/#website\",\"url\":\"https:\/\/rozstaje.art\/\",\"name\":\"Rozstaje\",\"description\":\"Portal literacki\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"SearchAction\",\"target\":{\"@type\":\"EntryPoint\",\"urlTemplate\":\"https:\/\/rozstaje.art\/?s={search_term_string}\"},\"query-input\":\"required name=search_term_string\"}],\"inLanguage\":\"en-GB\"},{\"@type\":\"ImageObject\",\"@id\":\"https:\/\/rozstaje.art\/ruska-klasyka\/#primaryimage\",\"inLanguage\":\"en-GB\",\"url\":\"https:\/\/rozstaje.art\/wp-content\/uploads\/2019\/09\/65189994_1137515116459608_5261283818899243008_o.jpg\",\"contentUrl\":\"https:\/\/rozstaje.art\/wp-content\/uploads\/2019\/09\/65189994_1137515116459608_5261283818899243008_o.jpg\",\"width\":800,\"height\":533},{\"@type\":\"WebPage\",\"@id\":\"https:\/\/rozstaje.art\/ruska-klasyka\/#webpage\",\"url\":\"https:\/\/rozstaje.art\/ruska-klasyka\/\",\"name\":\"Ruska klasyka - Rozstaje\",\"isPartOf\":{\"@id\":\"https:\/\/rozstaje.art\/#website\"},\"primaryImageOfPage\":{\"@id\":\"https:\/\/rozstaje.art\/ruska-klasyka\/#primaryimage\"},\"datePublished\":\"2019-08-07T13:00:51+00:00\",\"dateModified\":\"2019-10-18T11:33:32+00:00\",\"author\":{\"@id\":\"https:\/\/rozstaje.art\/#\/schema\/person\/b1fd860ed77e920fc74b943f0cab2a99\"},\"breadcrumb\":{\"@id\":\"https:\/\/rozstaje.art\/ruska-klasyka\/#breadcrumb\"},\"inLanguage\":\"en-GB\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"ReadAction\",\"target\":[\"https:\/\/rozstaje.art\/ruska-klasyka\/\"]}]},{\"@type\":\"BreadcrumbList\",\"@id\":\"https:\/\/rozstaje.art\/ruska-klasyka\/#breadcrumb\",\"itemListElement\":[{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":1,\"name\":\"Strona g\\u0142\\u00f3wna\",\"item\":\"https:\/\/rozstaje.art\/\"},{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":2,\"name\":\"Ruska klasyka\"}]},{\"@type\":\"Person\",\"@id\":\"https:\/\/rozstaje.art\/#\/schema\/person\/b1fd860ed77e920fc74b943f0cab2a99\",\"name\":\"Kasia Maj\",\"image\":{\"@type\":\"ImageObject\",\"@id\":\"https:\/\/rozstaje.art\/#personlogo\",\"inLanguage\":\"en-GB\",\"url\":\"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/c9d2a0e8827df4c2b9b0b961386d1412?s=96&d=mm&r=g\",\"contentUrl\":\"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/c9d2a0e8827df4c2b9b0b961386d1412?s=96&d=mm&r=g\",\"caption\":\"Kasia Maj\"},\"url\":\"https:\/\/rozstaje.art\/en\/author\/kasia\/\"}]}<\/script>\n<!-- \/ Yoast SEO plugin. -->","_links":{"self":[{"href":"https:\/\/rozstaje.art\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/974"}],"collection":[{"href":"https:\/\/rozstaje.art\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/rozstaje.art\/en\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/rozstaje.art\/en\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/rozstaje.art\/en\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=974"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/rozstaje.art\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/974\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1557,"href":"https:\/\/rozstaje.art\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/974\/revisions\/1557"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/rozstaje.art\/en\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1288"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/rozstaje.art\/en\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=974"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/rozstaje.art\/en\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=974"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/rozstaje.art\/en\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=974"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}