{"id":2013,"date":"2020-08-13T16:11:44","date_gmt":"2020-08-13T14:11:44","guid":{"rendered":"https:\/\/rozstaje.art\/?p=2013"},"modified":"2020-10-13T16:29:21","modified_gmt":"2020-10-13T14:29:21","slug":"nie-ma-raju-dla-niewolnikow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/rozstaje.art\/en\/nie-ma-raju-dla-niewolnikow\/","title":{"rendered":"Nie ma raju dla niewolnik\u00f3w"},"content":{"rendered":"<p>I.<\/p>\n<p>\u015ani\u0142o mu si\u0119, \u017ce jest kobiet\u0105 \u2013 i to nie tak\u0105 sobie zwyczajn\u0105 kobiet\u0105, a staruch\u0105, i to nie tak\u0105 sobie zwyczajn\u0105 staruch\u0105, a zgrzybia\u0142\u0105 \u017byd\u00f3wk\u0105 o ma\u0142ej ptasiej g\u0142\u00f3wce, w cudacznej, nastroszonej niczym je\u017c peruce, d\u0142ugiej, spranej sukience z perkalu i doszcz\u0119tnie znoszonych, pokrytych liszajami b\u0142ota trzewikach, wi\u0105zanych na cieniutkie, jak jej zmarszczki, sznur\u00f3wki.<\/p>\n<p>Kobieta, daleka i obca, sta\u0142a nie na targu, przy straganie z rybami, rami\u0119 w rami\u0119 ze swoj\u0105 towarzyszk\u0105, dziobat\u0105 Chaj\u0105-Le\u0105, lecz w ogromnej, wyludnionej niby cerkiew sali s\u0105du gubernialnego (kt\u00f3ry mie\u015bci\u0142 si\u0119 na rogu alei Gieorgijewskiej i zau\u0142ka \u017bandarm\u00f3w), po prawicy zast\u0119pcy prokuratora, Aleksieja Niko\u0142ajewicza Turowa, i \u2013 co rusz niezno\u015bnie kalecz\u0105c \u201er\u201d i\u00a0poci\u0105gaj\u0105c nosem, wyschni\u0119t\u0105 brzozow\u0105 piszcza\u0142k\u0105 \u2013 wykrzykiwa\u0142a jakie\u015b \u017carliwe, niesk\u0142adne s\u0142owa.<\/p>\n<p>Miron Aleksandrowicz raz po raz pr\u00f3bowa\u0142 si\u0119 obudzi\u0107, przenie\u015b\u0107 z jednego snu w drugi, jak kiedy w dzieci\u0144stwie wybiega\u0142 z ciemnego, zat\u0119ch\u0142ego podw\u00f3rka, gdzie urodzi\u0142 si\u0119 i dorasta\u0142, na s\u0142oneczny, pachn\u0105cy bu\u0142eczkami z cynamonem plac, ale teraz wszystko wok\u00f3\u0142 wydawa\u0142o si\u0119 gin\u0105\u0107 w mroku; ledwo przymkn\u0105\u0142 czerwone, spuchni\u0119te od zm\u0119czenia powieki, zaraz pojawia\u0142a si\u0119 ona, starucha, i m\u00f3wi\u0142a co\u015b do Turowa okropn\u0105 mieszank\u0105 \u0142amanej ruszczyzny, hebrajskiego, kt\u00f3rego Miron Aleksandrowicz zd\u0105\u017cy\u0142 ju\u017c niemal zapomnie\u0107, i kwiecistej, zupe\u0142nie nieprzystaj\u0105cej do handlarki rybami \u0142aciny.<\/p>\n<p>Pomocnik prokuratora, niski, opas\u0142y m\u0119\u017cczyzna z popi\u0105 br\u00f3dk\u0105 \u2013 szorstkim jak p\u0119czek suszonych zi\u00f3\u0142 wiechciem w\u0142os\u00f3w, siedzia\u0142 w swoim fotelu, zapi\u0119ty pod sam\u0105 szyj\u0119, i w zdumieniu mruga\u0142 g\u0119stymi rz\u0119sami-odn\u00f3\u017cami, okalaj\u0105cymi par\u0119 wodnistych, wynios\u0142ych oczu.<\/p>\n<p>Zwodnicza, niepochwytna ni\u0107 snu sprz\u0119ga\u0142a Mirona Aleksandrowicza to z ponurym, milcz\u0105cym Turowem, to ze staruch\u0105, kt\u00f3ra wci\u0105\u017c uparcie tkwi\u0142a na swoim miejscu i w\u015bciekle wymachiwa\u0142a ko\u015bcistymi r\u0119kami, upstrzonymi c\u0119tkami pieg\u00f3w i drobinkami rybich \u0142usek. Chwilami ni\u0107 urywa\u0142a si\u0119 i Mirona Aleksandrowicza zalewa\u0142a ciep\u0142a fala ulgi \u2013 wida\u0107 ulitowa\u0142y si\u0119 nad nim niebiosa \u2013 niestety, nie na d\u0142ugo. \u017byd\u00f3wka w peruce za ka\u017cdym razem zn\u00f3w objawia\u0142a mu si\u0119 z dawn\u0105 wyrazisto\u015bci\u0105, a on wzdryga\u0142 si\u0119 ze strachu i mdl\u0105cego wstydu, jakim napawa\u0142o go w\u0142asne tch\u00f3rzostwo. Najgorsze by\u0142o jednak co innego: w wizjach, kt\u00f3re podsuwa\u0142 mu udr\u0119czony koszmarami m\u00f3zg, nie widzia\u0142 nikogo poza Turowem i staruch\u0105: ani prezesa s\u0105du gubernialnego Borysa Jewgienicza Czystochwa\u0142owa, ani \u0142awnik\u00f3w, ani publiczno\u015bci, wi\u0119cej \u2013 nie widzia\u0142 nawet samego siebie, Mirona Aleksandrowicza. Nie by\u0142o go na sali, wszystko odbywa\u0142o si\u0119 bez niego, wbrew jego woli, a przy tym mia\u0142o w sobie co\u015b tak namacalnego, tak bole\u015bnie nieuchronnego, \u017ce a\u017c krzycza\u0142 przez sen. Bezsilny j\u0119k przecina\u0142 cisz\u0119 i ni\u00f3s\u0142 si\u0119 pod zdobiony sztukateri\u0105 sufit.<\/p>\n<p>Sen przej\u0105\u0142 nad nim w\u0142adz\u0119, wci\u0105gn\u0105\u0142 go, jak nurt rzeki wci\u0105ga pust\u0105 butelk\u0119: ani si\u0119 obejrzy, a ju\u017c, po szyjk\u0119 wype\u0142niona wod\u0105, le\u017cy na dnie, gdzie tr\u0105caj\u0105 j\u0105 pyszczkami nieme, o\u015blizg\u0142e ryby. \u015aluz pokrywa\u0142 teraz tak\u017ce jego \u2013 szklanego, niewidzialnego, wype\u0142nionego m\u0119tnym, instynktownym strachem.<\/p>\n<p>\u2013 Kim pani jest? \u2013 zapyta\u0142 Turow staruch\u0119 i\u00a0skrzywi\u0142 si\u0119, jakby bola\u0142y go z\u0119by (adwokat nie widzia\u0142 twarzy Aleksieja Niko\u0142ajewicza, ale wyra\u017anie s\u0142ysza\u0142 ka\u017cde drgni\u0119cie jego niskiego, chrapliwego g\u0142osu).<\/p>\n<p>\u2013 A to pan nie wie? \u2013 bez ceregieli wypali\u0142a \u017byd\u00f3wka i klasn\u0119\u0142a w d\u0142onie.<\/p>\n<p>Miron Aleksandrowicz czu\u0142 p\u0119czniej\u0105c\u0105 jak ciasto irytacj\u0119 Turowa, ale nie \u015bmia\u0142 wtr\u0105ci\u0107 si\u0119 do rozmowy. Zast\u0119pca prokuratora nie lubi\u0142, kiedy bez potrzeby przerywano mu w trakcie rozprawy \u2013 zaraz w \u017co\u0142nierskich s\u0142owach przywo\u0142ywa\u0142 delikwenta do porz\u0105dku, z si\u0142\u0105 kanonady b\u0119bni\u0105c knykciami o blat d\u0119bowego sto\u0142u.<\/p>\n<p>\u2013 Jestem Z\u0142ata, matka \u2013 skwapliwie wyja\u015bni\u0142a staruszka. Jej r\u0119ce wci\u0105\u017c wisia\u0142y w powietrzu, podobne ni to do koromys\u0142a, ni do z\u0142amanego miecza.<\/p>\n<p>\u2013 Czyja matka? \u2013 \u0441h\u0142odno indagowa\u0142 Turow.<\/p>\n<p>\u2013 Mej\u0142acha\u2026 Obro\u0144cy \u2013 wymamrota\u0142a, mocuj\u0105c si\u0119 z peruk\u0105, kt\u00f3ra bez przerwy zje\u017cd\u017ca\u0142a jej na bok.<\/p>\n<p>\u2013 Mironaleksandrycza? \u2013 zdziwi\u0142 si\u0119 zast\u0119pca prokuratora, jak zwykle wymawiaj\u0105c imi\u0119 i\u00a0ocziestwo adwokata na jednym wydechu. Przypomina\u0142 ryb\u0119, kiedy tak otwiera\u0142 i zamyka\u0142 usta. Z\u00a0r\u00f3\u017cowej, przepastnej otch\u0142ani wion\u0119\u0142o pogard\u0105 i Sybirem.<\/p>\n<p>\u2013 Dla innych mo\u017ce i Mirona Aleksandrowicza, ale dla matki zawsze b\u0119dzie Mej\u0142achem. Tak nazywa\u0142 si\u0119 m\u00f3j nieboszczyk ojciec, jego dziadek\u2026 Mej\u0142ach to po \u017cydowsku kr\u00f3l.<\/p>\n<p>Gadatliwo\u015b\u0107 staruszki dra\u017cni\u0142a Turowa. C\u00f3\u017c go obchodzi, jak nazywa\u0142 si\u0119 jej ojciec?\u00a0\u017byd\u00f3wka tymczasem niespeszona trajkota\u0142a dalej, wypluwaj\u0105c z siebie s\u0142owa niczym pestki wi\u015bni.<\/p>\n<p>\u2013 Wasza wielmo\u017cno\u015b\u0107! \u2013 zakrzykn\u0105\u0142 przez sen Miron Aleksandrowicz, ale Turow najwyra\u017aniej go nie s\u0142ysza\u0142. Wci\u0105\u017c spode \u0142ba \u0142ypa\u0142 na staruch\u0119, w drapie\u017cnym oczekiwaniu na dalszy ci\u0105g jej przemowy; czu\u0142 ju\u017c na j\u0119zyku s\u0142odki smak jakiej\u015b arcywa\u017cnej tajemnicy, kt\u00f3ra lada chwila ods\u0142oni si\u0119 jego oczom.<\/p>\n<p>\u2013 Prosz\u0119, prosz\u0119\u2026 \u2013 odezwa\u0142 si\u0119 z chmurn\u0105 min\u0105.\u2013 Czy\u017cby\u015bcie pr\u00f3bowali sugerowa\u0107, \u017ce Mironaleksandrycz jest \u017bydem?<\/p>\n<p>\u2013 My wszyscy jeste\u015bmy \u017bydami \u2013 odpowiedzia\u0142a kobieta, po czym, umordowana walk\u0105 z\u00a0niesforn\u0105 peruk\u0105, zdj\u0119\u0142a j\u0105 i po\u0142o\u017cy\u0142a na d\u0119bowym stole.<\/p>\n<p>\u2013 Jacy wszyscy? \u2013 zdumia\u0142 si\u0119 zast\u0119pca prokuratora.<\/p>\n<p>\u2013 Wszystkie Wajnsztajny, Goldsztajny, Kagany, Kogany, Mendele, Spiwaki\u2026<\/p>\n<p>\u2013 Ale co, za pozwoleniem, ma z tym wszystkim wsp\u00f3lnego Mironaleksandrycz? On jest przecie\u017c Dorski! \u2013 z udanym oburzeniem wstawi\u0142 si\u0119 za adwokatem Turow.<\/p>\n<p>\u2013 Dla innych mo\u017ce i Dorski, dla matki zawsze b\u0119dzie Wajnsztajnem\u2026 B\u00f3g mi \u015bwiadkiem, \u017ce nie spa\u0142am z \u017cadnym Dorskim\u2026<\/p>\n<p>Zast\u0119pca prokuratora z ukosa popatrywa\u0142 to na staruch\u0119, to na peruk\u0119, czerniej\u0105c\u0105 po\u015brodku nieskazitelnie czystego sto\u0142u. Wysokie, marsowe czo\u0142o i uszy Turowa, dwa czujne piero\u017cki, zako\u0144czone u do\u0142u obwis\u0142\u0105 falbank\u0105, pokry\u0142y si\u0119 purpurowymi plamami, jakby kto\u015b przypala\u0142 go gor\u0105cym \u017celazem, a w jego spojrzeniu malowa\u0142a si\u0119 zgroza zmieszana ze wsp\u00f3\u0142czuciem i\u00a0ciekawo\u015bci\u0105.<\/p>\n<p>\u2013 Prosz\u0119 jej nie s\u0142ucha\u0107! Za drzwi z ni\u0105! Wasza wielmo\u017cno\u015b\u0107! \u2013 Miron Aleksandrowicz b\u0142agalnym tonem zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do Turowa. \u2013 Aleksieju Niko\u0142ajewiczu\u2026! Przysi\u0119gam na rany Chrystusa, nie znam tej kobiety\u2026!<\/p>\n<p>\u2013 A ty czego drzesz g\u0119b\u0119, \u0142obuzie? \u2013 ofukn\u0119\u0142a go staruszka, po czym zn\u00f3w popatrzy\u0142a na Turowa. Jej g\u0142ow\u0119, ostrzy\u017con\u0105 zgodnie z obyczajem, porasta\u0142o siwe, k\u0142uj\u0105ce \u015bciernisko. \u2013 Od ma\u0142ego by\u0142 taki\u2026 rozdarty\u2026 Kiedy mohel, za przeproszeniem, dokonywa\u0142 na nim obrzezania, wrzeszcza\u0142 tak, \u017ce anio\u0142om puch\u0142y uszy.<\/p>\n<p>\u2013 Aleksieju Niko\u0142ajewiczu! \u2013 wychrypia\u0142 blady ze strachu Miron Aleksandrowicz. \u2013 Prosz\u0119 pozwoli\u0107, \u017cebym j\u0105 wyprowadzi\u0142\u2026 Za chwilk\u0119 b\u0119d\u0119 z powrotem\u2026 Urz\u0105dzi\u0142a sobie tutaj bazar!<\/p>\n<p>\u2013 A s\u0105d to niby nie bazar?<\/p>\n<p>\u2013 Co prosz\u0119? \u2013 Teraz rozsierdzi\u0142 si\u0119 ju\u017c nawet spokojny dot\u0105d Turow. \u2013 S\u0105d nazywacie bazarem?<\/p>\n<p>\u2013 Ca\u0142y \u015bwiat to bazar. I s\u0105d te\u017c\u2026 Ja handluj\u0119 karpiami, a wy przepisami\u2026 Po czemu dzisiaj funt sprawiedliwo\u015bci?<\/p>\n<p>\u2013 Precz! \u2013 straci\u0142 cierpliwo\u015b\u0107 Turow.<\/p>\n<p>\u2013 Precz! \u2013 podchwyci\u0142 jego s\u0142uszny gniew Miron Aleksandrowicz.<\/p>\n<p>Ku zdumieniu i rado\u015bci adwokata staruszka nie protestowa\u0142a. Podpar\u0142a si\u0119 pod boki i,\u00a0mijaj\u0105c wyszlifowane ty\u0142kami \u015bwiadk\u00f3w i skaza\u0144c\u00f3w \u0142awki, ruszy\u0142a do wyj\u015bcia.<\/p>\n<p>\u2013 A peruka? \u2013 zawo\u0142a\u0142 za ni\u0105 Turow i Miron Aleksandrowicz ca\u0142y a\u017c si\u0119 zje\u017cy\u0142, zdj\u0119ty strachem, \u017ce starucha zawr\u00f3ci i ju\u017c nigdy nie wyniesie si\u0119 ani z tego snu, ani z sali s\u0105dowej, ani z\u00a0jego \u017cycia.<\/p>\n<p>Wykrzywi\u0142 twarz w przypochlebnym, niemal uni\u017conym grymasie i pos\u0142a\u0142 zast\u0119pcy prokuratora wymowne spojrzenie: na Boga, Aleksieju Niko\u0142ajewiczu, niech jej pan nie zatrzymuje, skoro ju\u017c zgodzi\u0142a si\u0119 odej\u015b\u0107 po dobroci; niech zabiera si\u0119 do swoich ryb i karaluch\u00f3w, niech wraca na sw\u00f3j bazar, gdzie znaj\u0105 j\u0105 wszyscy, pocz\u0105wszy od podoficera policji Nesterowicza, a ko\u0144cz\u0105c na me\u0142amedzie Lejzorze (o ile wiekowy nauczyciel jeszcze \u017cyje), a peruk\u0119 wyrzuc\u0119, spal\u0119 w\u00a0piecu. Turow by\u0142 jednak nieprzejednany.<\/p>\n<p>Peruka, kt\u00f3ra wci\u0105\u017c le\u017ca\u0142a na stole, jawnie obra\u017caj\u0105c majestat s\u0105du, budzi\u0142a w nim nieskrywany wstr\u0119t. Zast\u0119pca prokuratora by\u0142 niemal pewien, \u017ce w niej \u2013 w peruce znaczy \u2013 a\u017c roi si\u0119 od najplugawszego robactwa, kt\u00f3re w okamgnieniu rozmno\u017cy si\u0119 na pot\u0119g\u0119 i\u00a0rozpe\u0142znie po stole, ze sto\u0142u przelezie na niego, z niego na Borysa Jewgieniewicza, prezesa s\u0105du okr\u0119gowego, z\u00a0prezesa s\u0105du okr\u0119gowego na genera\u0142-gubernatora, a\u00a0z\u00a0genera\u0142-gubernatora na samego najja\u015bniejszego cesarza!<\/p>\n<p>\u2013 Peruka! \u2013 krzykn\u0105\u0142, nie zwracaj\u0105c uwagi na znaki dawane mu przez adwokata. Jeszcze\u00a0tylko tego brakowa\u0142o, \u017ceby Borys Jewgieniewicz znalaz\u0142 u siebie na mundurze, na obrusie albo gdzie\u015b w papierach ob\u017cart\u0105 \u0142upie\u017cem wesz.<\/p>\n<p>\u2013 Peruka! Peruka! \u2013 zawt\u00f3rowa\u0142 mu Miron Aleksandrowicz, kt\u00f3ry w wyobra\u017ani widzia\u0142 ju\u017c, jak prezes s\u0105du, Borys Jewgieniewicz Czystochwa\u0142ow, dostojny siwy jegomo\u015b\u0107 w poz\u0142acanych binoklach, kawaler Orderu \u015awi\u0119tego W\u0142odzimierza trzeciej klasy za wiern\u0105 s\u0142u\u017cb\u0119 carowi i\u00a0ojczy\u017anie, wyba\u0142uszonymi oczami gapi si\u0119 na obrus, po kt\u00f3rym pe\u0142znie samotna \u017cydowska wesz. A\u00a0z\u00a0Borysem Jewgieniewiczem nie ma \u017cart\u00f3w. Borys Jewgieniewicz zna drog\u0119 do ucha samego genera\u0142-gubernatora. Wystarczy, \u017ce szepnie s\u0142\u00f3wko, a on, Miron Aleksandrowicz, zn\u00f3w b\u0119dzie nikim, zerem, n\u0119dznym robakiem; adwokat Dorski na powr\u00f3t zmieni si\u0119 w Mej\u0142acha Wajnsztajna. I\u00a0wszystko to z winy jednej bia\u0142awej, podst\u0119pnej wszy z peruki jego matki! O,\u00a0Bo\u017ce, Bo\u017ce\u2026!<\/p>\n<p>Ockn\u0105\u0142 si\u0119 z imieniem Najwy\u017cszego na ustach.<\/p>\n<p>(\u2026)<\/p>\n<h6>\u00a9 Copyright for the Polish translation by Agata Wr\u00f3bel<\/h6>\n<h6>T\u0142umaczenie powsta\u0142o w ramach warsztat\u00f3w Rozstaje 2020. Warsztaty dofinansowane ze \u015brodk\u00f3w Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia.<\/h6>\n<h6><\/h6>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-1805 aligncenter\" src=\"https:\/\/rozstaje.art\/wp-content\/uploads\/2020\/09\/OK_poziom-300x100.jpg\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" srcset=\"https:\/\/rozstaje.art\/wp-content\/uploads\/2020\/09\/OK_poziom-300x100.jpg 300w, https:\/\/rozstaje.art\/wp-content\/uploads\/2020\/09\/OK_poziom-768x256.jpg 768w, https:\/\/rozstaje.art\/wp-content\/uploads\/2020\/09\/OK_poziom-1024x342.jpg 1024w\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"100\" \/><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-1804 aligncenter\" src=\"https:\/\/rozstaje.art\/wp-content\/uploads\/2020\/09\/Logo-wersja-podstawowa-CPRDiP-do-netu-bez-tla-300x89.png\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" srcset=\"https:\/\/rozstaje.art\/wp-content\/uploads\/2020\/09\/Logo-wersja-podstawowa-CPRDiP-do-netu-bez-tla-300x89.png 300w, https:\/\/rozstaje.art\/wp-content\/uploads\/2020\/09\/Logo-wersja-podstawowa-CPRDiP-do-netu-bez-tla.png 591w\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"89\" \/><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>I. \u015ani\u0142o mu si\u0119, \u017ce jest kobiet\u0105 \u2013 i to nie tak\u0105 sobie zwyczajn\u0105 kobiet\u0105, a staruch\u0105, i to nie tak\u0105 sobie zwyczajn\u0105 staruch\u0105, a zgrzybia\u0142\u0105 \u017byd\u00f3wk\u0105 o ma\u0142ej ptasiej g\u0142\u00f3wce, w cudacznej, nastroszonej niczym je\u017c peruce, d\u0142ugiej, spranej sukience z perkalu i doszcz\u0119tnie znoszonych, pokrytych liszajami b\u0142ota trzewikach, wi\u0105zanych na cieniutkie, jak jej zmarszczki, [&hellip;]<\/p>","protected":false},"author":3,"featured_media":107,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[151],"tags":[143,56,273,295,304,289,277,105,113,288,55,85,287,308,334],"yoast_head":"<!-- This site is optimized with the Yoast SEO plugin v16.6.1 - https:\/\/yoast.com\/wordpress\/plugins\/seo\/ -->\n<meta name=\"robots\" content=\"index, follow, max-snippet:-1, max-image-preview:large, max-video-preview:-1\" \/>\n<link rel=\"canonical\" href=\"https:\/\/rozstaje.art\/en\/nie-ma-raju-dla-niewolnikow\/\" \/>\n<meta property=\"og:locale\" content=\"en_GB\" \/>\n<meta property=\"og:type\" content=\"article\" \/>\n<meta property=\"og:title\" content=\"Nie ma raju dla niewolnik\u00f3w - Rozstaje\" \/>\n<meta property=\"og:description\" content=\"I. \u015ani\u0142o mu si\u0119, \u017ce jest kobiet\u0105 \u2013 i to nie tak\u0105 sobie zwyczajn\u0105 kobiet\u0105, a staruch\u0105, i to nie tak\u0105 sobie zwyczajn\u0105 staruch\u0105, a zgrzybia\u0142\u0105 \u017byd\u00f3wk\u0105 o ma\u0142ej ptasiej g\u0142\u00f3wce, w cudacznej, nastroszonej niczym je\u017c peruce, d\u0142ugiej, spranej sukience z perkalu i doszcz\u0119tnie znoszonych, pokrytych liszajami b\u0142ota trzewikach, wi\u0105zanych na cieniutkie, jak jej zmarszczki, [&hellip;]\" \/>\n<meta property=\"og:url\" content=\"https:\/\/rozstaje.art\/en\/nie-ma-raju-dla-niewolnikow\/\" \/>\n<meta property=\"og:site_name\" content=\"Rozstaje\" \/>\n<meta property=\"article:published_time\" content=\"2020-08-13T14:11:44+00:00\" \/>\n<meta property=\"article:modified_time\" content=\"2020-10-13T14:29:21+00:00\" \/>\n<meta property=\"og:image\" content=\"https:\/\/rozstaje.art\/wp-content\/uploads\/2019\/06\/favikonka-rozstaje.png\" \/>\n\t<meta property=\"og:image:width\" content=\"512\" \/>\n\t<meta property=\"og:image:height\" content=\"512\" \/>\n<meta name=\"twitter:card\" content=\"summary_large_image\" \/>\n<meta name=\"twitter:label1\" content=\"Estimated reading time\" \/>\n\t<meta name=\"twitter:data1\" content=\"8 minutes\" \/>\n<script type=\"application\/ld+json\" class=\"yoast-schema-graph\">{\"@context\":\"https:\/\/schema.org\",\"@graph\":[{\"@type\":\"WebSite\",\"@id\":\"https:\/\/rozstaje.art\/#website\",\"url\":\"https:\/\/rozstaje.art\/\",\"name\":\"Rozstaje\",\"description\":\"Portal literacki\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"SearchAction\",\"target\":{\"@type\":\"EntryPoint\",\"urlTemplate\":\"https:\/\/rozstaje.art\/?s={search_term_string}\"},\"query-input\":\"required name=search_term_string\"}],\"inLanguage\":\"en-GB\"},{\"@type\":\"ImageObject\",\"@id\":\"https:\/\/rozstaje.art\/nie-ma-raju-dla-niewolnikow\/#primaryimage\",\"inLanguage\":\"en-GB\",\"url\":\"https:\/\/rozstaje.art\/wp-content\/uploads\/2019\/06\/favikonka-rozstaje.png\",\"contentUrl\":\"https:\/\/rozstaje.art\/wp-content\/uploads\/2019\/06\/favikonka-rozstaje.png\",\"width\":512,\"height\":512},{\"@type\":\"WebPage\",\"@id\":\"https:\/\/rozstaje.art\/nie-ma-raju-dla-niewolnikow\/#webpage\",\"url\":\"https:\/\/rozstaje.art\/nie-ma-raju-dla-niewolnikow\/\",\"name\":\"Nie ma raju dla niewolnik\\u00f3w - Rozstaje\",\"isPartOf\":{\"@id\":\"https:\/\/rozstaje.art\/#website\"},\"primaryImageOfPage\":{\"@id\":\"https:\/\/rozstaje.art\/nie-ma-raju-dla-niewolnikow\/#primaryimage\"},\"datePublished\":\"2020-08-13T14:11:44+00:00\",\"dateModified\":\"2020-10-13T14:29:21+00:00\",\"author\":{\"@id\":\"https:\/\/rozstaje.art\/#\/schema\/person\/470d44f8eabc12d9b5a6cee9926ea39d\"},\"breadcrumb\":{\"@id\":\"https:\/\/rozstaje.art\/nie-ma-raju-dla-niewolnikow\/#breadcrumb\"},\"inLanguage\":\"en-GB\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"ReadAction\",\"target\":[\"https:\/\/rozstaje.art\/nie-ma-raju-dla-niewolnikow\/\"]}]},{\"@type\":\"BreadcrumbList\",\"@id\":\"https:\/\/rozstaje.art\/nie-ma-raju-dla-niewolnikow\/#breadcrumb\",\"itemListElement\":[{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":1,\"name\":\"Strona g\\u0142\\u00f3wna\",\"item\":\"https:\/\/rozstaje.art\/\"},{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":2,\"name\":\"Nie ma raju dla niewolnik\\u00f3w\"}]},{\"@type\":\"Person\",\"@id\":\"https:\/\/rozstaje.art\/#\/schema\/person\/470d44f8eabc12d9b5a6cee9926ea39d\",\"name\":\"Maciej Piotrowski\",\"image\":{\"@type\":\"ImageObject\",\"@id\":\"https:\/\/rozstaje.art\/#personlogo\",\"inLanguage\":\"en-GB\",\"url\":\"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/3f2f7aaf8eb09dbcecbcc318cd89460e?s=96&d=mm&r=g\",\"contentUrl\":\"https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/3f2f7aaf8eb09dbcecbcc318cd89460e?s=96&d=mm&r=g\",\"caption\":\"Maciej Piotrowski\"},\"url\":\"https:\/\/rozstaje.art\/en\/author\/maciek\/\"}]}<\/script>\n<!-- \/ Yoast SEO plugin. -->","_links":{"self":[{"href":"https:\/\/rozstaje.art\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2013"}],"collection":[{"href":"https:\/\/rozstaje.art\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/rozstaje.art\/en\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/rozstaje.art\/en\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/rozstaje.art\/en\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2013"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/rozstaje.art\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2013\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2016,"href":"https:\/\/rozstaje.art\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2013\/revisions\/2016"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/rozstaje.art\/en\/wp-json\/wp\/v2\/media\/107"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/rozstaje.art\/en\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2013"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/rozstaje.art\/en\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2013"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/rozstaje.art\/en\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2013"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}